Kupicha znów się chwali...

"Mamy zapachany kalendarz koncertowy" - zapewnia w tabloidzie. Propaganda sukcesu?

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Piotr Kupicha zdaje się być ostatnio zwolennikiem zaklinania rzeczywistości. Ponieważ nie potrafi zaakceptowac faktu, że Feel najlepsze czasy ma już za sobą, uprawia propagandę sukcesu, w nadziei, że to, co mówi, się spełni.

Mamy zapachany kalendarz koncertowy - zapewnia swoją ulubioną gazetę, Super Express. Ale w sposób przemyślany i umiarkowany. Nie jest tak, jak rok temu, gdzie nie wiedzieliśmy, jak się nazywamy. To było wariactwo i teraz działamy spokojniej. A kolejną nową płytę chcielibyśmy wydać w 2011 roku i już niedługo będziemy się do niej przygotowywać.

W ubiegłym roku, w szczycie popularności Kupicha nie tylko nie wiedział, jak się nazywa, ale także jak nazywają się miejscowości, w których gra. Okazuje się, że wystarczy kilka odwołanych z braku chętnych koncertów i 20 razy niższa sprzedaż płyty, żeby nabrać odrobiny pokory. Nie można było tak od razu?

Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą