"Mój syn sam się zabił!"

Ojciec Heatha Ledgera obwinia syna o przedawkowanie leków.

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Nagła śmierć Heatha Ledgera długo budziła wiele wątpliwości. Aktor umarł po przypadkowym przedawkowaniu leków, które przepisało mu trzech różnych lekarzy. Rodzina gwiazdora postanowiła ponownie wypowiedzieć się o tej tragicznej stracie. Powodem wystosowania apelu było niespodziewane odejście Michaela Jacksona. Ojciec Heatha, Kim, udzielił wywiadu australijskiemu magazynowi Woman’s Day. Twierdzi, że to syn jest winny swojej śmierci i ostrzega przed uzależnieniem od środków przeciwbólowych.

Odpowiada za swoją śmierć, bo powinien był zastanowić się, czym faszeruje swój organizm - powiedział dziennikarzom ojciec aktora. To do każdego z nas należy obowiązek dbania o swoje zdrowie. Szczególnie, jeśli ma się rodzinę i dziecko, za które ponosimy odpowiedzialność. Winię Heatha, że nie czuł takiego obowiązku. Wolał beztrosko bujać w obłokach, zamiast dbać o bliskich.

Kim wyznał również, że śmierć Michaela Jacksona bardzo odbiła się na rodzinie Ledgerów. Najprawdopodobniej przyczyna zgonu piosenkarza była taka sama jak Heatha.

To był koszmarny dzień. Długo rozmawiałem z córkami i byłą żoną. Wszyscy byliśmy bardzo przybici – wyznał Kim. Mogę powiedzieć, że najgorsze przychodzi dopiero po jakimś czasie. Nikt już nie wspomina Heatha i w ogóle o nim nie słyszę. Mam ochotę zadzwonić do Jacksonów z kondolencjami, ale nie mogę się na to zdobyć.

Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą