To raczej oczywiste, że Krupa boi się pytań o sprawy związane z Edytą. Po tym, co o nim nagadała prasie, na pewno gdziekolwiek się pojawi, skupia na sobie wymowne spojrzenia. Niby wszyscy wiedzą, że Edzia nie należy do osób zrównoważnych psychicznie, ale mimo to niesmak pozostał.