34-letnia Brytyjka przed obiektywem Gui Paganiniego pozuje w scenerii romantycznej, sielskiej, delikatnej. Mimo to trudno jednak zwrócić uwagę na kuszącą bieliznę, bo niemal cała uwaga koncentruje się na "poprawionej" w photoshopie twarzy Kate, która wygląda jak wygenerowana komputerowo grafika, a nie żywa kobieta, której wizerunek znamy przecież bardzo dobrze.