Występy solowe rozpoczęła Edyta Herbuś, która w żółtej sukience z piórkami wyglądała niczym wielkanocny kurczak, w dodatku widać było jej sutki. To akurat dobrze! Born to make you happy Britney Spears w dużej części odśpiewał za nią chórek, bo na wyższe tony Edyta się nie porwała i serdecznie jej za to dziękujemy. Reszta występów była zdecydowanie lepsza. Partner Herbuś z duetu zebrał wiele pochwał i miłych słów od jurorów i przezabawnie wyglądał w obciachowym żabocie. Robert Moskwa skakał po scenie z ciupagą i przekonywał nas, że kwiczy, gdy widzi słodycze, a Włodzimierz Matuszak wzruszająco wykonał Nie płacz, kiedy odjadę.