Bramkarz wydał oświadczenie po śmierci rywala na boisku: "To NAJTRUDNIEJSZE DNI w moim życiu". Grożą mu cztery lata WIĘZIENIA

Kamil Kozłowski
Jesús Owono może trafić do więzieniaJesús Owono może trafić do więzienia za śmiertelny faul na boisku
Źródło zdjęć: © Getty Images, X

30-letni napastnik Jesús de Miguel poniósł śmierć na boisku, osieracając maleńką córeczkę. Sprawca makabrycznego wypadku zabrał głos po dwóch dobach milczenia. Załamany bramkarz wydał poruszające oświadczenie, w którym nie kryje łez i ogromnego bólu. Mężczyzna może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W poniedziałkowy wieczór podczas ligowego starcia między hiszpańskimi drużynami CD Tenerife i FC Andorra doszło do koszmarnych scen. Jesús Owono, bramkarz przyjezdnych, wybiegł z bramki w doliczonym czasie gry, wpadając z impetem w napastnika Jesúsa de Miguela w okolicach linii środkowej i uderzył kolanem prosto w klatkę piersiową. Piłkarz runął bezwładnie na murawę.

Służby medyczne obu drużyn wbiegły na boisko w panice. U 30-latka doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. Reanimacja rozpoczęła się bezpośrednio na oczach tysięcy zszokowanych kibiców oraz najbliższych piłkarza, w tym obecnej na trybunach żony Hiszpana i ich 16-miesięcznej córeczki. Choć lekarzom udało się przywrócić tętno i przetransportować zawodnika do szpitala, obrażenia wewnętrzne oraz niedotlenienie mózgu okazały się śmiertelne. Jesús de Miguel zmarł następnego dnia, zostawiając pogrążoną w rozpaczy rodzinę.


WIDEO
Tak wygląda grób Stanisława Soyki

Załamany bramkarz przerywa milczenie

Po tragedii w kierunku 25-letniego zawodnika z Gwinei Równikowej ruszyła potężna fala hejtu i pogróżek, przez co sportowiec musiał zablokować swoje profile w mediach społecznościowych. Z powodu załamania nerwowego Owono został objęty całodobową opieką psychologiczną i opuścił klubowe treningi. Teraz, za pośrednictwem oficjalnego komunikatu FC Andorra, bramkarz postanowił po raz pierwszy odnieść się do koszmaru, którego stał się mimowolnym sprawcą.

To najtrudniejsze dni w moim życiu. Z trudem znajduję słowa i bardzo trudno mi przyswoić to, co się stało

– wyznał roztrzęsiony sportowiec.

W dalszej części oświadczenia piłkarz zwrócił się bezpośrednio do bliskich zmarłego rywala.

Odczuwam ogromny ból z powodu straty Jesúsa. Myślę o nim, o jego rodzinie i o wszystkich ludziach, którzy go kochali. Wiem, że będzie wiele problemów do rozwiązania i z pełnym szacunkiem stawię im czoła. W tej chwili jednak, szczerze mówiąc, nie potrafię myśleć o niczym innym niż o Jesúsie i cierpieniu, którego wszyscy doświadczamy. Spoczywaj w pokoju

– napisał na zakończenie.

Sprawca wypadku może trafić za kraty

W obronie załamanego kolegi z szatni stanęli inni zawodnicy Andorry, przekonując, że Owono "nigdy celowo nie zrobiłby nikomu krzywdy" i że był to po prostu fatalny, nieszczęśliwy splot okoliczności. Sprawa nabiera jednak wymiaru prawnego.

Zdarzeniu bacznie przyglądają się hiszpańskie organy ścigania, które wszczęły śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Na niekorzyść bramkarza może wpływać fakt, że wychodząc agresywnie z bramki, przez cały czas miał de Miguela w polu widzenia. Jeśli prokuratura zdecyduje się wnieść oficjalny akt oskarżenia, może mu grozić nawet do czterech lat pozbawienia wolności.

Brutalny faul na boisku
Brutalny faul na boisku © X
Brutalny faul na boisku
Brutalny faul na boisku © X
Jesus de Miguel
Jesús de Miguel © Getty Images | Andres Gutierrez
Jesus Owono
Jesús Owono © Getty Images | Martin Silva Cosentino/NurPhoto
Jesus Owono
Jesús Owono © Getty Images | Juan Manuel Serrano Arce
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą