Opisano, jak w szatni zachowywał się Jesús Owono po śmiertelnym faulu na boisku. "PŁAKAŁ I SIĘ MODLIŁ"

W doliczonym czasie meczu Tenerife – Andorra doszło do dramatycznego zderzenia, po którym zmarł Jesús de Miguel. Bramkarz rywali, Jesús Owono, ma być wstrząśnięty wydarzeniami i planuje najpierw skontaktować się z rodziną piłkarza, zanim zabierze głos publicznie.
JJesus Owono i Jesus de Miguel
Źródło zdjęć: © Getty
Maks

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Do tragicznego incydentu doszło pod koniec niedzielnego spotkania Tenerife z Andorrą, już w doliczonym czasie gry. Jesús de Miguel ruszył do długiego podania w kierunku bramki, a Jesús Owono zdecydował się wyjść daleko poza pole karne. W starciu z napastnikiem bramkarz uderzył go prawym kolanem w okolice mostka.

Piłkarz stracił przytomność. Klub podał godzinę śmierci

Po zderzeniu 30-letni zawodnik Tenerife upadł na murawę i stracił przytomność, a następnie został przetransportowany do szpitala. Początkowo był leczony z powodu odniesionych obrażeń, jednak w poniedziałek rano nastąpiło nagłe pogorszenie. Klub przekazał, że Jesús de Miguel zmarł o godz. 8.

Śmierć piłkarza wywołała dyskusję o samym zdarzeniu oraz o tym, jakie konsekwencje mogą spotkać bramkarza Andory. Z relacji hiszpańskiego "AS" wynika, że Jesús Owono bardzo mocno przeżywał sytuację od pierwszych chwil, a po końcowym gwizdku emocje miały dać o sobie znać w szatni. Dziennik opisał, że golkipera widziano tam, gdy płakał i modlił się.

Według tych samych doniesień bramkarz miał też usunąć swoje konta w mediach społecznościowych. Wcześniej w internecie pojawiały się pod jego adresem groźby związane ze zdarzeniem z udziałem zawodnika Tenerife.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Monika Richardson gorzko o podatkowych wypowiedziach Andziaks. "Zapraszamy na jakąś bezludną wyspę" (WIDEO)

Kibice pomylili nazwiska. Obraźliwe wiadomości dostał inny piłkarz

Skutki internetowej nagonki odczuł również Michel Owono, piłkarz występujący w innym hiszpańskim klubie. Część osób pomyliła go z bramkarzem Andorry wyłącznie z powodu identycznego nazwiska i zaczęła wysyłać mu obraźliwe wiadomości. Zawodnik musiał później wyjaśnić w oświadczeniu, że nie brał udziału w zdarzeniu.

Najpierw kontakt z rodziną, dopiero potem stanowisko

Jak podaje Interia Sport, Jesús Owono zamierza porozmawiać z bliskimi Jesúsa de Miguela, a dopiero później przedstawić swoje oficjalne stanowisko mediom i kibicom. Dla bramkarza Andorry ma to być jeden z najtrudniejszych momentów w dotychczasowej karierze.

Jesús Owono
Jesús Owono © Getty Images
Jesús Owono
Jesús Owono © Getty Images
Jesus de Miguel
Jesus de Miguel © X
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą