Christina Applegate zdradza, pod jakim kątem lekarze BADAJĄ ją po błędnej diagnozie. "Wracamy do punktu wyjścia"

Christina Applegate przez niemal sześć lat żyła z diagnozą stwardnienia rozsianego, która tłumaczyła jej pogarszający się stan zdrowia. Niedawno gwiazda usłyszała, że lekarze popełnili błąd. Teraz aktorka przechodzi kolejne testy w kierunku innych poważnych schorzeń, w tym tocznia i boreliozy.

Christina Applegate bada się pod kątem tocznia i boreliozyChristina Applegate bada się pod kątem tocznia i boreliozy
Źródło zdjęć: © Getty Images
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Christina Applegate, znana z takich produkcji jak "Świat według Bundych" czy "Już nie żyjesz", od lat mierzy się z niewyobrażalnym bólem i problemami z poruszaniem się. W sierpniu 2021 r. aktorka przekazała światu, że zdiagnozowano u niej stwardnienie rozsiane (SM). Przez pięć długich lat żyła w przekonaniu, że to właśnie to schorzenie odbiera jej siły. Jak się jednak okazało, w minionym miesiącu 54-letnia gwiazda usłyszała od medyków, że wcale nie cierpi na stwardnienie rozsiane, a jej poprzednia diagnoza była błędna.

Brak właściwych odpowiedzi sprawił, że specjaliści desperacko szukają nowej przyczyny jej cierpienia. W najnowszym odcinku podcastu "MeSsy", który prowadzi wraz z aktorką Jamie-Lynn Sigler, Christina zdradziła, że przechodzi obecnie zupełnie nową serię badań. Lekarze sprawdzają, czy jej organizm nie zmaga się z toczniem, boreliozą lub reumatoidalnym zapaleniem stawów.

Wracamy do punktu wyjścia, po prostu robimy badania i sprawdzamy po kolei choroby siostrzane do SM – wyznała aktorka na nagraniu. Mamy reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń i boreliozę, a także te wszystkie inne rzeczy, które mogą naśladować stwardnienie rozsiane. Więc teraz powoli, ale pewnie, jestem badana pod kątem tego wszystkiego.


WIDEO
Roxie Węgiel o cukrzycy: "To nie jest tak, że jesteśmy dysfunkcyjni życiowo"

Christina Applegate przez lata żyła z błędną diagnozą

Zarówno toczeń, jak i przenoszona przez kleszcze borelioza mogą dawać symptomy do złudzenia przypominające stwardnienie rozsiane. Christina przyznała, że gdy podczas wizyty usłyszała od lekarza słowa: "Gratulacje, nie masz SM", wcale nie poczuła ulgi. Zamiast świętować, była zdruzgotana, ponieważ jej stan fizyczny nie uległ żadnej poprawie.

Gwiazda, która wychowuje 15-letnią córkę Sadie wraz z mężem Martynem LeNoble, nadal potrzebuje wózka inwalidzkiego, by dotrzeć na konsultacje medyczne. W zeszłym tygodniu wspominała, że samo wyjście z łóżka zajmuje jej około dziesięciu minut, a w drodze do łazienki musi podpierać się specjalnym chodzikiem.

Utrata diagnozy, która przez lata definiowała jej ból i pozwalała go zrozumieć, okazała się dla Applegate ogromnym ciosem psychicznym. W podcaście przyznała, że trudno jej przestać myśleć o sobie jako o osobie żyjącej z tą konkretną chorobą.

Żyłam jako osoba ze stwardnieniem rozsianym przez prawie sześć lat. Więc... trudno mi spróbować pozbyć się tej tożsamości, ponieważ była moją tożsamością przez tak długi czas – stwierdziła ze smutkiem.

Christina Applegate
Christina Applegate © Getty Images
Christina Applegate
Christina Applegate © Getty Images
Christina Applegate
Christina Applegate © Getty Images
Christina Applegate
Christina Applegate © Getty Images
Christina Applegate
Christina Applegate © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą