Wybrała Zakład Karny nr 1 we Wrocławiu, gdzie przebywają osadzeni z najwyższymi wyrokami. Marciniak śpiewała dla nich zza krat.
To był najbardziej wzruszający koncert w moim życiu - oświadczyła w rozmowie z Faktem. Przez cały czas miałam łzy w oczach, bo przecież każdy zasługuje na drugą szansę. Obiecałam im, że do nich wrócę, a może nawet nagram tam teledysk.