Skończyła się wielka przygoda Weroniki Marczuk z 13. edycją _**Tańca z gwiazdami**_. Po tygodniach faworyzowania przez prowadzących i jurorów nie udało się jej pokonać wyraźnie lepszych KacpraKuszewskiego i Bila Ariunbataara. Oczywiście nie znaczy to, że nie zostanie czwartą jurorką zbliżającej się 7. edycji _**You Can Dance**_ - być może dla budowania historii skrzywdzonej celebrytki to nawet nieco lepiej, że nie zdobędzie Kryształowej Kuli...
Walka o miejsca w finale była naprawdę zacięta. Jurorzy byli nieustannie zachwyceni popisami na parkiecie, komplementowali uczestników, chociaż zdarzały się ostrzejsze słowa i oceny. Według sędziów w dwóch tańcach najlepiej poradził sobie Bil.
_**Jesteś lepszym tancerzem niż dziennikarzem**_ - skomentował jego talent Janusz Józefowicz.
Przy występach Kuszewskiego nie zabrakło... ducha Hanki Mostowiak. Najpierw Piotr Gąsowski poinformował, że "Hanka Mostowiak jednak żyje" - zapewne odwołując się do filmiku, w którym Małgorzata Kożuchowska pozdrawiała swojego dawnego kolegę z planu - następnie do kultowej już postaci odniósł się Piotr Galiński.
_**Jak Hanka Mostowiak to zobaczyła, to drugi raz ją szlag trafił, nogi wyciągnęła!**_ - mówił uradowany do Kuszewskiego i Głogowskiej. Taki majstersztyk tylko w "Tańcu z gwiazdami" można zobaczyć!
Paso doble Marczuk i Klimenta nie wywołało już tyle entuzjazmu. Najwięcej zastrzeżeń miała Iwona Pavlović.
_**Nie wiem, co chciałaś mi tym tańcem pokazać**_ - mówiła.
Po ogłoszeniu wyników, irytująco przeciąganym przez Gąsa, Weronika starała się zachować zimną krew, widać jednak było, że jest nieco zaskoczona i rozżalona.
Dla mnie to nie tylko taniec, ale poza tańcem to dla mnie dało dużo, dużo więcej, i to jest najważniejsze - mówiła. Znacznie bardziej wzruszył się, już niemal tradycyjnie, Jan Kliment. Tutaj mam kobietę, która jest anioł!