To niestety dowód na to, że głupota popłaca jak mało co. Kim Karadshian dzięki "wyciekowi" swojej prywatnej seks taśmy wzbogaciła się o 5 milionów dolarów. To był jednak dopiero początek. Najważniejsze, że zaistniała w show biznesie, zaczęła pojawiać się na imprezach, za udział w których jej płacono, dostała pierwsze kontrakty reklamowe i wreszcie – swoje własne reality show. Prześledźcie tylko ścieżkę jej kariery – zrobiła dokładnie to samo, co Paris Hilton. Czy powinniśmy spodziewać się pojawienia kolejnej "gwiazdy", która pójdzie ich drogą? Chętnych z pewnością nie brakuje.