Pogodzić nie mogli się również w sprawach religii. Pochodzący z Senegalu muzyk jest ortodoksyjnym muzułmaninem. Kayah wierzy zaś w religię celebrytów, kabałę, która, jak twierdzi, wyleczyła ją z białaczki. Miała problemy z zaakceptowaniem jego życiowych wyborów. On z kolei nie uwierzył najwyraźniej w czerwoną nitkę i "energię złego oka".