Doda: "Byłam w związku z dziewczyną. Planowałyśmy ślub w Holandii"

"Pozwalam mężczyznom płacić za siebie" - zdradza swoją kolejną zasadę Rabczewska.

Obraz

Dorota Rabczewska przyznała kiedyś, że woli udzielić wywiadu raz na jakiś czas i powiedzieć wszystko, niż powtarzać się w rozmowie z różnymi magazynami. Zobacz: "Nie cisnę jak na kozetce u psychologa!" Zapewne dlatego w najnowszym numerze Glamour Dwypowiada się na wszystkie możliwe tematy - od związku z Nergalem zaczynając, na jej romansach z kobietami kończąc.

Piosenkarka już wcześniej chwaliła się, że miała dziewczynę, gdy była nastolatką. W najnowszym wywiadzie ujawnia odrobinę więcej:

Pierwszy raz zakochałam się, gdy miałam 12 lat. Potem byłam w związku z dziewczyną, oświadczyła mi się i planowałyśmy nawet ślub w Holandii. Ale w międzyczasie zakochałam się w chłopaku. Byliśmy zaręczeni, mieliśmy brać ślub, ale wzięłam udział w reality show Bar, a on był bardzo zazdrosny i związek nie przetrwał.

Rabczewska przyznaje także, że bycie jej partnerem wiąże się ze sporymi wydatkami. Niedawno pisaliśmy, że Adam Darski w momencie, gdy zamieszkał ze swoją byłą narzeczoną, otrzymał listę obowiązujących go zasad. Zobacz: Doda o mieszkaniu z Nergalem: "Rozpisałam swoje WARUNKI W PUNKTACH!" Okazuje się, że "przykazań" związku Doda ma jeszcze kilka.

Pozwalam mężczyznom płacić za siebie. Jest taka złota zasada: jeśli ty nie przyjmiesz prezentu od faceta, zrobi to ta mądrzejsza. Bo na co mężczyźni mają wydawać pieniądze? Na swoje kobiety i męskie przyjemności! - stwierdza Dorota. Nie czuję się utrzymanką, bo sama jestem niezależna finansowo i w każdej chwili mogę odjechać nowo kupionym przez siebie porsche. Nie wyobrażam sobie, żebym miała płacić za wyjazdy i kolacje.

Zauważyliście, że niemal każdy związek Doroty kończy się zaręczynami, planami ślubnymi i głośnym, publicznym zerwaniem?

Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą