Od czasu ujawnienia informacji, iż idealny tata Dody ma córkę, która jest owocem romansu, tabloidy co jakiś czas relacjonują kolejne szczegóły z życia 16-latki. Później piosenkarka ostro skomentowała wypowiedzi przyrodniej siostry obwiniając za wszystko jej matkę.
Odcinam się od tej rodziny. Rodzice chyba nie powiedzieli Dorocie prawdy. Ten pan Paweł latał za moją mamą dwa lata, zanim moja mama mu uległa – powiedziała Paulina. Z tego co wiem z opowiadań mojej mamy, to ona u pana Pawła pracowała. Wyszło jakoś tak, że pan Paweł latał za moją mamą. To nie było tak, że "moja mama rozłożyła nogi", bo to wynika z dwóch stron.
Ona nie powinna tutaj jakoś pomagać, bo po co? Ma swoje pieniądze, to są jej pieniądze i ja sobie jakoś poradzę w życiu. Czytając to wszystko, co pisze, nie chciała mieć ze mną kontaktu - dodała. Raz spróbowaliśmy, nie udało się, więcej od niej tego nie wymagam. Tą panią, bo to już dla mnie pani jest, szanuję. Nie mam problemu z tym, że nie mam z nią kontaktu. Ten pan jest dla mnie obcym człowiekiem. Dla mnie jest ojcem tylko na papierku
Okazuje się, że zanim 16-latka dowiedziała się kim jest jej ojciec Doda była jej idolką:
Kiedy moja mama powiedziała: "Wiesz Paulinko, twoja idolka jest twoją siostrą", myślałam, że sobie jaja robi.