Związek Filipa Chajzera z młodszą o ponad 20 lat Bianką od początku wzbudzał ogromne emocje. Prezenter chętnie odpowiadał na pytania dotyczące ukochanej, a z czasem zaczął również uchylać rąbka tajemnicy na temat swoich relacji z jej rodzicami. Pudelek przyjrzał się jego wypowiedziom i skonfrontował je z informacjami, do których dotarliśmy. Okazuje się, że w opowieści Chajzera można znaleźć kilka istotnych nieścisłości.
WIDEOTYLKO NA PUDELKU: Tak przysięgali sobie miłość Filip Chajzer i 19-letnia Bianka. Mamy nagranie z kościoła (WIDEO)
Ile lat ma żona Filipa Chajzera? Sprawdziliśmy
Jedną z nich jest wiek Bianki. Chajzer początkowo przekonywał, że nie była to kwestia, która spędzałaby mu sen z powiek. Kiedy jednak pojawiły się pierwsze informacje, że dziewczyna ma 19 lat, zaczął konsekwentnie podkreślać, że jest starsza i ma 20 lat. W rozmowie z Plotkiem, odnosząc się do krytyki ich związku, mówił:
Nie wiem, dlaczego wylewa się na mnie wiadro pomyj. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie. Dziewczyna ma 20 lat, precyzując. Jeśli to oburzające, to trudno
TYLKO NA PUDELKU: Małgorzata Ohme broniła miłości Chajzera i młodszej o dwie dekady Bianki, ale na ślub nie dotarła. Poznaliśmy powód
Temat powrócił podczas wizyty w programie Kuby Wojewódzkiego. Gospodarz zapytał go wprost, czy Bianka ma 19 czy 20 lat. Chajzer ponownie nie pozostawił miejsca na wątpliwości.
20. Aż sam sprawdziłem dowód
Tyle że nasze ustalenia wskazują na coś innego. Pudelek dotarł do informacji i dokumentów potwierdzających, że Bianka urodziła się na początku 2007 r. Oznacza to, że w momencie, gdy poznała Filipa, miała 19 lat. Dwudzieste urodziny będzie świętowała w przyszłym roku. Potwierdza to również nasze źródło związane z rodziną dziewczyny.
Skomplikowane relacje Filipa, a raczej ich brak, z rodzicami Bianki
Wiek Bianki nie jest jedyną kwestią, w której wersja prezentera rozmija się z informacjami, do których dotarliśmy. Kolejną są jego relacje z przyszłymi teściami. O mamie Bianki, Katarzynie, Chajzer mówił u Wojewódzkiego bez większego optymizmu:
Myślę, że mnie nie znosi. Tak mi się wydaje. (…) Jest to historia o opuszczaniu gniazda. Co ja mogę, nic nikomu nie zawiniłem
Inaczej przedstawiał kwestię ojca ukochanej. Zapytany o kontakt z nim, sugerował, że sam próbował wykonać pierwszy krok.
Ja próbowałem, ale każdy ma swoją historię...
Jak udało nam się ustalić, rzeczywistość miała wyglądać nieco inaczej. To Bartosz, ojciec Bianki, miał przed ślubem próbować skontaktować się z przyszłym zięciem i doprowadzić do ich spotkania. Filip miał jednak zablokować go w mediach społecznościowych. Informowaliśmy o tym w lipcu.
Była próba nawiązania kontaktu i rozmowy, ale ostatecznie do spotkania nie doszło. Filip miał zablokować go w mediach społecznościowych
O takiej wersji wydarzeń jest również mowa w podcaście "Chłop i baba", którego autorzy powołują się na źródło z bliskiego otoczenia ojca Blanki.
Tutaj, co się okazuje, Filip Chajzer ze swoim teściem relacji nie ma żadnych. Tłumaczył się, że on próbował. To nie jest prawda, bo było na odwrót. (...) Osoba z którą rozmawiałem widzi, że on się męczy, nie chce się wypowiadać publicznie ze względu na córkę, bo nie chce dorzucać do pieca, ale został wciągnięty do tego całego cyrku
Co więcej, mimo wielomiesięcznego związku Filipa i Bianki, Chajzer miał poznać swojego przyszłego teścia osobiście dopiero w dniu ślubu. Potwierdziły nam to osoby biorące udział w wydarzeniu. Bartosz pojawił się na ceremonii i poprowadził córkę do ołtarza. Na weselu już się nie bawił, bo miał zobowiązania zawodowe. I jeśli już o tym mowa - u Wojewódzkiego Chajzer powiedział, że ojciec jego ukochanej "jest operatorem w TVN". Bartosz rzeczywiście pracuje jako operator, tyle że - jak ustalił Pudelek - jest związany z TVP, a nie TVN.
Interesująco z dzisiejszej perspektywy brzmi również odpowiedź Chajzera na pytanie Wojewódzkiego o to, czy rodzice Bianki pojawią się na ślubie. Prezenter stwierdził wówczas, że jest to "przedmiot naszego życiowego Netflixa", dodając, że bohaterowie tej historii są już "w drugim sezonie".
Po ślubie, gdy okazało się, że na ceremonii pojawił się ojciec Bianki, ale zabrakło jej mamy, Chajzer nie był już tak skory do opowiadania o rodzinnych perypetiach. Podkreślał, że relacje z rodzicami są sprawą jego żony, a nie jego.
Nie wiem, czy dostała zaproszenie, bo to nie jest moja mama. Rozmawiamy o bardzo delikatnej sytuacji rodzinnej, o której nie mam wiedzy i nie muszę jej mieć
Pozostaje mieć nadzieję, że rodzinny "Netflix" nie doczeka się kolejnego sezonu. Jak wiadomo, kontynuacje nie zawsze mają sens, zwłaszcza gdy scenarzyści zaczynają gubić się we własnej fabule.