Kuriozum wokół "Komisarza Alexa" trwa: serialowy pies znów kłóci się z Rogacewiczem: "Hau, Marcinie. Chyba nadal się nie rozumiemy"

Ignacy Węgrzyn
Produkcja "Komisarza Alexa" znów uderza w Marcina RogacewiczaProdukcja "Komisarza Alexa" znów uderza w Marcina Rogacewicza
Źródło zdjęć: © AKPA

Psia telenowela w TVP nie zwalnia tempa! Po tym, jak Marcin Rogacewicz odpyskował serialowemu owczarkowi, produkcja znów uderzyła w aktora głosem czworonoga, wyliczając mu grafik. Zrobiło się jednak na tyle niezręcznie, że post z gwiazdorem w popłochu usunięto, ale spokojnie, mamy screen.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Wojna między Marcinem Rogacewiczem a produkcją serialu "Komisarz Alex" to bez wątpienia najbardziej kuriozalny spektakl, jaki polski show-biznes zaserwował nam w tym sezonie. Przypomnijmy: po tym, jak aktor w podcaście zasugerował, że podziękowano mu za pracę z powodu spektaklu "Siedem" z Agnieszką Kaczorowską, ekipa TVP postanowiła wytoczyć najcięższe działa. Zamiast jednak wysłać formalne sprostowanie, postanowiła przemówić do byłego gwiazdora... głosem serialowego owczarka.

Produkcja "Komisarza Alexa" znów uderza w Marcina Rogacewicza

Jak pisaliśmy wcześniej, produkcja bez skrupułów wypominała aktorowi nieobecności z czasów pląsów w "Tańcu z Gwiazdami" i drwiła z jego kalendarza. Sam zainteresowany nie zamierzał jednak biernie zbierać ciosów i wszedł w tę groteskową dyskusję, publicznie stawiając się serialowemu czworonogowi. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Na oficjalnym profilu hitu TVP wjechało kolejne kuriozalne oświadczenie uderzające w Rogacewicza. Co najciekawsze – znów napisane z perspektywy... samego psa.

Hau, Marcinie! Kocham Cię niezmiennie wielką psią miłością, ale chyba nadal się nie rozumiemy. Piszesz, że "profesjonalizm polega na tym, że grafik ustala się do skutku, a nie poddaje przy pierwszym wyzwaniu". Marcinie, ale my już ten egzamin z elastyczności zdawaliśmy! – zadrwił czworonóg.


WIDEO
Agnieszka Kaczorowska, właścicielka willi wartej 1,5 mln zł, zaprzecza, jakoby ŻYŁA W LUKSUSIE... (WIDEO)

Na tym jednak nie koniec. Produkcja we wpisie – który, co warto podkreślić, zdążył już w popłochu zniknąć z profilu, ale w sieci przecież nic nie ginie i mamy screeny – postanowiła brutalnie wypomnieć byłemu gwiazdorowi jego popisy w parkietowym show Polsatu.

Pamiętasz 24. sezon i Twój udział w "Tańcu z gwiazdami"? Z 13 odcinków aż cztery musieliśmy zrealizować bez Ciebie, zmieniając scenariusze. W kolejnych dwóch pojawiłeś się tylko w jednej scenie, leżąc na szpitalnym łóżku. Wiesz, ile wtedy nasłuchaliśmy się od widzów, że sobie z nich kpimy? A jednak daliśmy radę. Bo bardzo chcieliśmy, żebyś został ze mną na dłużej – napisano.

Produkcja "Komisarza Alexa" rozlicza Rogacewicza z grafiku

Czworonożny detektyw nie zostawił też suchej nitki na wersji Rogacewicza, jakoby ten z utęsknieniem i wolnym grafikiem czekał na powrót przed kamerę. Twórcy postanowili bez ceregieli rozliczyć byłego gwiazdora z liczb, wbijając mu bolesną szpilę.

Komisarz Kozera był przewidziany na 60 z 60 dni zdjęciowych, a grafik przekazany przez Twoją agencję był już wypełniony innymi zobowiązaniami. Marcinie, nie chodziło o to, że komuś nie spodobały się Twoje nowe projekty. Chodziło o to, że nie dało się ich pogodzić z pracą na naszym planie. I to jest sedno całej sprawy – stwierdzono.

Po czyjej stronie jesteście w tej osobliwej telenoweli: Marcina czy "psa" Alexa?

Oświadczenie "Komisarza Alexa"
Oświadczenie "Komisarza Alexa" © Instgaram
Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska
Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska © YouTube
Marcin Rogacewicz i Alex
Marcin Rogacewicz i Alex © AKPA
Marcin Rogacewicz
Marcin Rogacewicz © AKPA | AKPA
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą