Szyc nigdy nie krył swojego upodobania do rozrywek w rodzaju bankietów, przyjęć, czy spotkań w pubach przy piwie. Jednak kiedy jemu i jego przyjaciółce Annie Barei urodziła się córeczka, Sonia, Szyc ogłosił wszem i wobec, że się zmienia, że staje się spokojniejszym, bardziej statecznym człowiekiem. Co prawda ogłosił to na imprezie, na którą przybył sam, bo Ania musiała zostać z dzieckiem… Ale cóż, liczył się efekt.