Cezary i Edyta Pazurowie chcą pokazać, że nie przejmują się doniesieniami na temat "seks taśmy", na której, jak twierdził cytowany przez Wprost szantażysta, można zobaczyć aktora "w towarzystwie 2 dziewczyn i 1 chłopaka". Edyta broniła męża, zapewniajać, że ona też zapłaciłaby 8 tysięcy złotych, gdyby grożono jej publikacją takiego nagrania: