Szpanowała płaskim brzuchem, chociaż to w sumie jeszcze nic nie znaczy - mogła go wciągnąć specjalnie do zdjęcia. Ale być może stosowana przez nią od miesięcy dieta, oparta na magicznym napoju z syropu klonowego z cytryną i pieprzem cayenne rzeczywiście przyniosła pierwsze efekty. Niestety, okazały się krótkotrwałe.
Podobno aspirująca celebrytka sama jest sobie winna.
Wiktoria ma dość diety matki i picia wody z pieprzem - zdradza w rozmowie z Faktem znajomy Grycanów. Wróciła do dawnych nawyków i efekty widać od razu. Przytyła już 5 kilo i wszystko jej w brzuch poszło.
Naszym zdaniem w twarz trochę też.
Jeżeli Marta Grycan naprawdę "pije wodę z pieprzem", nie może to być dobry pomysł.