Bardzo uważam na to, co jem - przyznaje Krycha. W mojej lodówce są tylko zdrowe produkty. Pod tym względem moja dziewczyna. Celia, Francuzka, ma ciężko, bo prowadzenie takiej kuchni nie jest łatwe. Ale to dobra droga, wiem, że dzięki temu czuję się lepiej, poznaję swój organizm. W klubach, w których gram, lubię rozmawiać z ludźmi, którzy się na tym znają. Chcę wiedzieć nie tylko, dlaczego czegoś tam mam nie jeść, ale zrozumieć, dlaczego akurat to mi szkodzi. I odwrotnie - jeśli coś jest dobre dla organizmu, to chcę wiedzieć, dlaczego tak jest. A alkohol? Nigdy nie lubiłem jego smaku, nie potrzebuję go. Tak więc coś, co na początku może wydawać się wyrzeczeniem, później staje się rytuałem, przyzwyczajeniem. Jest ci z tym dobrze, świetnie się czujesz, fizycznie i mentalnie. Jem dużo warzyw, makarony, ryby, ryż, dwa razy w tygodniu czerwone mięso. Wstaję o ósmej rano, kładę się około godziny 22.