Zdjęcia do 11. sezonu "Rancza" ruszyły w tym roku, a prezes TVP już zapowiedział, że nowe odcinki mają trafić na antenę jesienią. W nowych odcinkach Cezary Żak ma ponownie zagrać Pawła i Piotra Koziołów, a Artur Barciś - Arkadiusza Czerepacha. Akcja ma pokazać Wilkowyje po ponad dekadzie od wydarzeń z poprzedniego sezonu.
Donald Tusk pojechał na plan "Rancza"
Wielokrotnie pisaliśmy, kto wróci, a kogo zabraknie w obsadzie nowego sezonu serii. Teraz stała się rzecz dziwna, bo z jakiegoś powodu na plan produkcji przyjechał Donald Tusk. W nagraniu opublikowanym na jego profilu na Facebooku widać, jak premier zakłada krawat i zapowiada wyjazd do Wilkowyj.
Czas zobaczyć, co tam słychać u prezydenta. Jedziemy.
Zobacz także: Stęskniliście się za Jolą z "Rancza"? Serialowa Wioletka wygadała się, że Romanowska NIE WRÓCIŁA na plan
WIDEOAleksandra Szwed o nowej odsłonie "Rancza". Czy chciałaby powrotu "Rodziny Zastępczej? "Miałabym WĄTPLIWOŚCI" (WIDEO)
Kolejna scena rozwiewa wątpliwości, że zapowiadanym "prezydentem" nie jest Karol Nawrocki, tylko właśnie serialowy Paweł Kozioł grany przez Cezarego Żaka. Bohater zaczynał jako wójt Wilkowyj, później został senatorem, a pod koniec 10. sezonu objął urząd prezydenta Polski. Na spotkanie z Tuskiem Żak zareagował w serialowym tonie.
Panie premierze, witam serdecznie.
O Boże!
W kolejnych ujęciach Tusk zaprosił serialowego prezydenta do rządowej limuzyny, po czym zatrzasnął za nim drzwi i rzucił:
Jedźcie z nim jak najdalej teraz!
Na tym nie koniec politycznych aluzji, bo przed wspólnymi fotkami Tusk pogawędził sobie jeszcze trochę z Żakiem i Barcisiem. Wtedy napomknął, że pochodzenie z tej samej miejscowości "nie zawsze sprzyja dobrej współpracy". Zgadliście - Donald Tusk i Karol Nawrocki obaj pochodzą z Gdańska.
Fala komentarzy po wizycie Tuska na planie "Rancza"
Reakcja komentujących była łatwa do przewidzenia. Jedni się ubawili, inni pomstują na Tuska i jego polityczne szpileczki w kierunku Nawrockiego. Innymi słowy - dzień jak co dzień w Polsce.
"Super pan premier", "Super filmik, panie premierze. Jeden z najlepszych", "Brawo dla pana", "I to mi się podoba, przynajmniej na luzie, którego nam tak bardzo brak", "Normalność, bez nadęcia, super", "Super spotkanie, czekam na serial", "Super i wszyscy wiedzą, o kogo chodzi"
"Po co?", "Co za żenada. Cyrk", "Nie rozumiem, po co to wszystko?", "Czy premier Polski nie ma lepszych rzeczy do roboty, niż się rozbijać po planach seriali?", "Lepiej nadawałby się na influencera niż na premiera", "Wyszło trochę żenująco"
A jak tam u Was? Zachwyt i zerwane boki czy oburzenie i zgrzytanie zębami?