"Ranczo" trudno nazywać tylko serialem. Byłoby to zresztą niegodne pracy scenarzysty, nieżyjącego już Roberta Bruttera, który niezwykle trafnie sportretował polskie społeczeństwo żyjące na prowincji, oraz zaangażowania całej ekipy. Pomimo upływu lat produkcja wciąż rozbawia do łez, a jej powtórki przyciągają przed telewizory nawet kilkaset tysięcy widzów. Nic więc dziwnego, że kontynuacja opowieści o mieszkańcach Wilkowyj rozpala fanów do czerwoności.
W przyszłym miesiącu na planie "Rancza" padnie ostatni klaps. Gwiazdy serialu co jakiś czas podrzucają zakulisowe fotki, oczywiście nie zdradzając, jak po 10 latach potoczyły się losy ich bohaterów. Dociekliwi widzowie od dawna spekulują, dlaczego na żadnym z nich nie było dotychczas widać Elżbiety Romanowskiej. Niestety, aktorki zabraknie w nowej odsłonie.
WIDEOAleksandra Szwed o nowej odsłonie "Rancza". Czy chciałaby powrotu "Rodziny Zastępczej? "Miałabym WĄTPLIWOŚCI" (WIDEO)
Elżbieta Romanowska nie pojawi się w nowych odcinkach "Rancza"
Producenci "Rancza" dotychczas nie potwierdzali doniesień o dalszych perypetiach Joli, którą pamiętamy jako ekspedientkę w lokalnym spożywczaku, a następnie gwiazdę estrady występującą z mężem w kapeli Duo Spoko. Wyręczyła ich w tym Magdalena Waligórska, która z kolei powraca do roli Wioletki. W najnowszym wywiadzie wypowiedziała się na temat braków obsadowych.
Chyba nie będzie Eli Romanowskiej
Odtwórczyni roli lokalnej barmanki w dalszej części rozmowy zachwalała scenariusz. "Jak przeczytałam finał, to się turlałam ze śmiechu" - reklamowała nowe odcinki, w których nie zabraknie też wielu zaskoczeń. W odpowiedzi na pytanie o przyjaźnie nawiązane na planie wymieniła wspomnianą Romanowską, której, jak stwierdziła, "bardzo będzie brakować na planie", ale też m.in. Piotra Pręgowskiego.
Jak możecie się domyślać, w tym gronie zabrakło jej serialowego męża.