Głośna "imba obsadowa" wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!" od kilkunastu dni rozgrzewa rodzimy show-biznes do czerwoności. Oliwy do ognia dolał Robert Stockinger, który opowiedział o pomyślnym przesłuchaniu swojej pociechy zakończonym jednak nagłą odprawą z kwitkiem. Choć dziennikarz nie rzucał nazwiskami, w mediach natychmiast ruszyła giełda domysłów. Internauci zaczęli wnikliwie analizować, które ze znanych dzieci dostało angaż i czy decyzje produkcyjne na pewno były podyktowane wyłącznie czystym talentem młodych adeptów aktorstwa.
Sylwia Bomba staje w obronie córki
Niedawno wyszło na jaw, że w "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" zagra między innymi córka Sylwii Bomby - Tosia. Pod wpisem na ten temat na instagramowym profilu Pudelka, wśród licznych opinii użytkowników sieci, pojawił się też wpis uderzający bezpośrednio w celebrytkę znaną z "Goggleboxa". Jedna z internautek postanowiła publicznie zapytać Sylwię o kulisy angażu jej córki do budzącej kontrowersje produkcji.
WIDEOMaria Sadowska ŻAŁUJE udziału w "Gwiazdy tańczą na lodzie"! "Nikt się nie spodziewał, że to pójdzie w stronę: SALETA, RÓB MI FLETA" (WIDEO)
A Sylwia Bomba wie, że inne dziecko miało terminy zdjęć i je wyrzucili na rzecz jej córki? Cały ten film jest jakąś porażką produkcyjną. Spalili się już na samym początku... – napisała bez ogródek użytkowniczka Instagrama, sugerując, że na planie doszło do roszad w niezbyt jasnych okolicznościach.
Sylwia Bomba odpowiada na oskarżenia
Na odpowiedź wywołanej do tablicy gwiazdy nie trzeba było długo czekać. Sylwia Bomba, która słynie z tego, że nie pozwala krzywdzić swojej rodziny w przestrzeni publicznej, natychmiast ukróciła spekulacje i stanowczo zaprzeczyła zarzutom. W krótkiej, ale niezwykle dobitnej ripoście odpisała internautce: "To nieprawda i mam dowody". Celebrytka dała do zrozumienia, że proces rekrutacyjny jej córki przebiegał w pełni legalnie i uczciwie, a wszelkie oskarżenia o nepotyzm są jedynie krzywdzącymi plotkami wyssanymi z palca.
Sylwia Bomba od początku podkreśla, że jej 7-letnia pociecha trafiła do ekipy "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" wyłącznie dzięki własnym umiejętnościom i charyzmie, a nie show-biznesowym układom czy popularności mamy. Zdaniem celebrytki mała Tosia ma prawdziwy dar i świetnie radzi sobie z wyzwaniami aktorskimi, co miało zachwycić samą reżyserię podczas oficjalnych przesłuchań.
Wierzycie w jej zapewnienia?