Niemal każda edycja "The Voice of Poland" niesie ze sobą zmiany na fotelskich trenerach. Największym zaskoczeniem dla fanów formatu był bez wątpienia debiut ikony polskiego pop-rocka, Edyty Bartosiewicz, która zajęła miejsce Margaret. Obok twórczyni takich hitów, jak "Sen", "Ostatni" czy "Jenny", w jurorskim gronie ponownie zasiadają: Michał Szpak, Kuba Badach oraz Tomson i Baron, którzy po raz piętnasty (!) skorzystali z zaproszenia producentów.
Premiera nowego sezonu pokazała, że poziom wokalny będzie w tym roku wyśrubowany do granic możliwości. Bartosiewicz, która dopiero poznaje kulisy muzycznego talent-show, nie ukrywa, że szuka głosów pełnych prawdy i dojrzałości. I właśnie kogoś takiego spotkała już w pierwszym odcinku programu.
WIDEOEdyta Bartosiewicz o przyjęciu propozycji z "The Voice" po latach z dala od mainstreamu: "CZUŁAM W SOBIE NIEPOKÓJ""
Jarek Weber zaistniał już w programie telewizyjnym
Jako pierwszy na scenie "The Voice of Poland" stanął Jarek Weber. Starsza część publiczności z pewnością poczuła mocne ukłucie nostalgii. W 2001 r., zaledwie 20-letni wówczas wokalista z Bydgoszczy pozostawił konkurencję w tyle i wygrał pierwszą edycję kultowego programu TVN "Droga do gwiazd". Wydał debiutancki album, śpiewał w "Jakiej to melodii?" i "Tańcu z Gwiazdami", a nawet nagrał utwór do disneyowskiego hitu "Zaczarowana".
Po kilkuletnim okresie niemałych sukcesów piosenkarz zapadł się pod ziemię. Przetłoczony presją branży i oczekiwaniami, postanowił usunąć się w cień i skupić na swojej rodzinie.
Czułem się przytłoczony presją, oczekiwaniami, własnymi również. Pogodzenie się z tym, czy ja tę szansę wykorzystałem odpowiednio, czy ja dałem radę, trochę mi czasu zajęło i rzeczywiście musiałem sobie przewartościować pewne rzeczy. odpowiednio wykorzystałem tamtą szansę, zajęło mi trochę czasu
Jarek Weber na przesłuchania w ciemno wybrał legendarny utwór "Drive" grupy The Cars. Wystarczyło dosłownie kilka sekund, by chrypka i niesamowity wokal 45-latka skłoniły wszystkich trenerów do wciśnięcia "grzyba". Najbardziej poruszona była Edyta Bartosiewicz, która nie szczędziła uczestnikowi komplementów, porównując jego barwę i wrażliwość do samego Bryana Adamsa. To właśnie ją wybrał na swoją trenerkę.
W sieci natychmiast wybuchła wielka euforia. Komentarze na profilu instagramowym "The Voice of Poland" wypełniły się wieloma pochlebstwami w kierunku Webera, a nawet sugestiami, że ma spore szanse powalczyć o główną wygraną.
Przepiękny początek "The Voice"; Ale otworzył program, wow; Czyli my też mamy swojego Bryana Adamsa; Ten człowiek śpiewa fenomenalnie i chwyta za sercem swoim wokalem. Oby był w odcinkach live; Już chyba mamy kandydata na zwycięzcę tej edycji. Niesamowity wokal! -
Trafił również do waszych serc?