Od samego początku udział w reality show okazał się dla duetu ogromnym wyzwaniem. Janja Lesar nie kryła, że wyczerpujące zadania, kłopoty z transportem i skromne warunki daleko odbiegają od jej strefy komfortu. Zamiast jednak zacisnąć zęby, tancerka raz po raz narzekała na trudy podróży oraz wymagające wyzwania.
WIDEOKasia Zillmann i Janja Lesar szczerze o udziale w Azja Express
Widzowie współczują Katarzynie Zillmann
Czarę goryczy przelały jednak wydarzenia z drugiego odcinka. Gdy Kasia Zillmann rozcięła sobie głowę i na ekranie pojawiła się krew, widzowie spodziewali się wsparcia i odrobiny empatii. Tymczasem Janja skupiła się przede wszystkim na uciekającym czasie. Ponaglała ranną sportsmenkę do natychmiastowego powrotu do zadania i machania łopatą, sugerując, że opatrywaniem ran można zająć się później.
Finalnie to właśnie Kasia i Janja odpadły z show jako pierwsze. W mediach społecznościowych po emisji odcinka zawrzało. Komentujący jednogłośnie stanęli po stronie Kasi Zillmann.
No i świetnie! O dziwo to Janja okazała się irytująca. Kaśka jest sportowcem, ma ducha walki, ta ciągle ją spowalniała. Ciągle jakieś dąsy. Oby tylko nie było czegoś typu powroty; Moim zdaniem mała strata dla programu. Janja pokazała się z bardzo złej strony, podkopywała wiarę Kasi w to, że przejdą dalej, wiecznie wszystko krytykowała i tylko powtarzała, że czegoś nie da rady zrobić; Lubię dziewczyny, ale w tym programie są nie do zniesienia; Dobrze, że wyleciały, tylko szkoda Kasi; Szkoda tej Kasi... szkoda, że nie wzięła kogoś innego ze sobą; Szkoda Kasi, ale Janja pewnie woli pojechać na jakieś ekskluzywne wakacje w drogim hotelu - czytamy.
Oglądaliście? Będziecie tęsknić za dziewczynami?