Ruszający sezon popularnego formatu "Azja Express" powoli się rozkręca. Wśród par walczących o przetrwanie w morderczym wyścigu bez pieniędzy i udogodnień znalazły się tancerka Janja Lesar oraz utytułowana wioślarka Katarzyna Zillmann. Panie, które prywatnie tworzą parę, muszą mierzyć się na ekranie z presją czasu, zmęczeniem oraz poszukiwaniem darmowego noclegu u lokalnych mieszkańców.
Janja Lesar załamała się w "Azji Express"
O tym, że spanie w przypadkowo znalezionych domach bywa ogromnym testem odporności psychicznej, zawodniczki przekonały się w najnowszym odcinku. W udostępnionym przed emisją fragmencie programu widzimy moment, w którym partnerki trafiają do zaoferowanego im lokum. Widok miejsca, w którym przyszło im spędzić noc, wywołał u Janji natychmiastową niechęć.
Ja bardzo przepraszam, ja nie chcę być tutaj. To jest straszne – stwierdziła.
WIDEOZakochane Zillmann i Lesar opowiadają o swojej relacji po "Azji Express". "My nic nie ukrywamy" (WIDEO)
Chociaż dla tancerki zderzenie z brutalną rzeczywistością okazało się wyjątkowo bolesne, wioślarka starała się zachować zimną krew i podejść do sprawy zadaniowo. Na reakcję widzów pod oficjalnym fragmentem programu w mediach społecznościowych nie trzeba było długo czekać.
Internauci nie zostawili na Janji Lesar suchej nitki
W sekcji komentarzy rozpętała się gorąca dyskusja. Część internautów wytyka tancerce brak przygotowania na specyfikę programu, przypominając, iż formuła "Azja Express" od lat polega właśnie na rezygnacji z luksusów.
Czy Janja wiedziała, do jakiego programu idzie? Ta pani chyba nie wiedziała, na co się pisze; Ludzie żyją jak mogą w takich krajach... zamiast docenić to takie coś; Coraz lepiej. Ona myślała, że tam na wakacje jadą? Za to Kaśka póki co bardzo zyskuje w tym programie; Janja zapomniała, w jakim programie jest? Czy to serio reżyserka? Bo nie rozumiem, jak można być tak roszczeniową. Jak nie lubiłam Kasi, to podziwiam za cierpliwość, jest dosłownie Głowackim tego sezonu – można przeczytać.
A Wy co myślicie? Przesadziła z reakcją czy ma prawo do chwili słabości?