Emilia Koprowska po imprezie techno oddaliła się w nieznanym kierunku, a jej mąż – jak sam twierdzi – po bezskutecznych próbach namówienia jej na powrót wrócił samochodem do Koszalina. Zaginięcie żony zgłosił jednak dopiero dwa dni później, tłumacząc, że wcześniej szukał jej na własną rękę.
WIDEOJulia Majchrzak doświadczyła KSENOFOBII w "Love Island": "CZUŁAM SIĘ REPREZENTANTKĄ POLSKI. Brakuje Polaków w brytyjskich mediach" (WIDEO)
Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Policja komentuje zachowanie męża
Śledczy z Koszalina, którzy od dwóch tygodni prowadzą intensywne poszukiwania, zwracają uwagę na zachowanie męża zaginionej. Rzeczniczka koszalińskiej policji, st. asp. Izabela Sreberska, wyjawiła w rozmowie z mediami, że mężczyzna kilkukrotnie zmieniał swoją wersję wydarzeń:
Mąż pani Emilii początkowo w momencie składania zawiadomienia przedstawił nam wersję wydarzeń dotyczącą godziny, kiedy po raz ostatni przebywał wspólnie z żoną. Natomiast po jakimś czasie zmienił tę wersję wydarzeń. Przypominały mu się nowe wątki, zmieniał chronologię zdarzeń, przedstawiał jakąś wersję, a później mówił, że jednak tak nie było. (...) Był bardzo nierzetelny w tym wszystkim - informuje st. asp. Izabela Sreberska w rozmowie z "Faktem".
Funkcjonariusze zaznaczają jednocześnie, że na tym etapie mężczyzna nie posiada statusu podejrzanego.
Zapłakana na ławce i rzucony telefon. Przejmujące relacje świadków
Z ustaleń dziennikarzy wynika, że po kłótni z mężem roztrzęsioną 37-latkę widział przypadkowy przechodzień. Kobieta miała siedzieć na ławce i zanosząc się płaczem wyznać, że partner zabrał jej telefon i zniszczył samochód. Gdy świadkowie zaoferowali wezwanie policji, przestraszona Emilia miała odradzić ten krok. Chwilę później w pobliżu zahamował biały samochód, z którego wyrzucono na trawnik jej telefon.
Ostatnią znaną osobą, która rozmawiała z 37-latką, był taksówkarz, który podwoził ją w okolice jednego z hoteli w Darłowie. Od tamtej pory słuch po niej zaginął.
Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu Emilii Koprowskiej proszone są o natychmiastowy kontakt z Komendą Miejską Policji w Koszalinie pod numerem telefonu 47 78 41 511 lub z najbliższą jednostką policji pod numerem alarmowym 112.