Dramat kandydatki na prezydenta Krakowa Marianny Schreiber. Poszła do radia i pan redaktor nie zapytał jej o eks, tylko o Kościół Mariacki...

Marianna Schreiber zupełnie poważnie myśli o starcie w wyborach na prezydenta Krakowa. Dlaczego celebrytka z Warszawy miałaby to robić? My też nie wiemy - i redaktor jednej z krakowskich rozgłośni również. Marysia wyłożyła się na pytaniu o autora ołtarza w Kościele Mariackim.

Marianna Schreiber zaliczyła wtopę w Radiu KrakówMarianna Schreiber zaliczyła wtopę w Radiu Kraków
Źródło zdjęć: © Radio Kraków, YouTube.com
Goss

Marianna Schreiber zna naprawdę wiele sposobów, aby o niej mówiono. Biła się już w klatce (i psikała gaśnicą za kulisami), próbowała sił w "Top Model"organizowała osobliwe "happeningi". Teraz wpadła na kolejny pomysł, a mianowicie chce wystartować w wyborach na urząd prezydenta Krakowa. Jeśli mieliście nadzieję, że to tylko żart, to chyba jej nie doceniacie.

Kompromitacja Marianny Schreiber w Radiu Kraków

Niedawno Marysia przywlokła się do Krakowa wraz z nowym ukochanym, aby protestować przeciwko Strefie Czystego Transportu. Skończyło się blokadą na ich aucie, ale to najwyraźniej jej nie zraziło. Teraz stawiła się na wywiadzie w Radiu Kraków, gdzie zaopiekował się nią redaktor Rafał Nowak-Bończa. Niestety chyba nie przewidziała, że podczas rozmowy padną pytania nieco trudniejsze niż o operację biustu w Turcji czy historię jej związków.

Już na starcie doszło do drobnego zgrzytu, bo pan redaktor przedstawił ją jako "celebrytkę, freakfighterkę, byłą żonę posła PiS Łukasza Schreibera i przyszłą kandydatkę na prezydenta Krakowa". Marysi się to nie spodobało, bo "wolałaby: dziennikarka, patriotka, aktywistka, matka". Po koncercie życzeń przeszliśmy do rzeczy, a więc do pytania o to, ile podpisów musi zebrać, żeby wystartować. I tu zrobiła sprawny unik, bo padła poprawna odpowiedź, ale nie była już w stanie wyjaśnić, dlaczego jako osoba urodzona w Warszawie chce startować akurat w Krakowie, z którym ma chyba niewiele wspólnego.

Jak sądzę, to z Krakowem ma pani tyle wspólnego, że pewnie w podstawówce przyjechała pani na wycieczkę, Wawel, Kościół Mariacki zobaczyć, a może coś więcej ma pani wspólnego z Krakowem?

 - zapytał z czystej ciekawości dziennikarz.

Oczywiście, z Krakowem mam tyle wspólnego, że bardzo chciałabym, aby po niespełna 30 latach postkomunistycznego środowiska, które tym miastem rządzi, wszedł tutaj ktoś nowy i faktycznie zadbał o to miasto

 - pokrętnie tłumaczyła, po czym zaczęła mówić o ostatniej aferze w Warszawie.

Podczas całej rozmowy Marianna usilnie próbowała odciągać uwagę od jej kandydatury i kierować ją na wrogów, z którymi politycznie jej nie po drodze. Dziwna taktyka, ale w sumie nie nasza sprawa. Dumna autorka sloganu "Polskość to normalność" nie wpadła jednak na to, aby podczas krakowskiego tournée "starym, sprawnym dieselem" na chwilę z niego wyjść i zobaczyć coś więcej niż znak zakazu, który mogłaby złamać. O mieście, w którym chce się ubiegać o prezydenturę, wie bowiem raczej niewiele. I tak oto kiedyś okładała się po twarzy w klatce, a tu gonga sprzedało jej pytanie o Kościół Mariacki.

No właśnie, no to skoro już wspomniałem o tym Kościele Mariackim, to w tym Kościele Mariackim jest taki bardzo słynny ołtarz. Pani pamięta autora, kto go zrobił?

 - spytał pan redaktor, ale chyba bez przekonania, że usłyszy odpowiedź.

Nie, ale zapewne pan mi o tym powie

 - wypaliła Marysia.

Marianna Schreiber płacze za kółkiem? Nagrała wszystko

Marianna grzmi po wywiadzie: "Postkomunistyczne metody"

I oczywiście powiedział. A jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze przewinęło się w tej krótkiej, ale naszym zdaniem bardzo udanej rozmowie, to sam autor opisuje to na stronie Radia Kraków następująco:

Nie zna autora ołtarza w Kościele Mariackim, nie potrafi wskazać kosztów darmowej komunikacji dla wszystkich mieszkańców i opowiada się za możliwością poruszania się po mieście każdym samochodem, nawet bez badań technicznych. Na koniec zaprasza dziennikarza Radia Kraków do walki w klatce. Tak o swoich pomysłach na Kraków mówiła w programie "O tym się mówi" Marianna Schreiber, która chciałaby zostać prezydentką miasta.

To teraz krótko o tym, jak komentuje to (nierówne) starcie sama Marianna. Już oczywiście zabrała głos - i to przy okazji promocji innej rozmowy, ponoć trochę milszej. Redaktora z Radia Kraków oskarża o "postkomunistyczne metody", bo tak najwyraźniej traktuje próbę wydobycia z niej jakiejkolwiek wiedzy o urzędzie oraz mieście, którym miałaby teoretycznie zarządzać.

Dziękuję za dialog oraz wysłuchanie mnie, jak i możliwość swobodnej wypowiedzi, czego nie mogę powiedzieć o redaktorze z Radia Kraków, który od 1 sekundy próbował mnie atakować postkomunistycznymi metodami.

Mieszkańcy Krakowa - to co, oddacie głos na Mariannę?

Marianna Schreiber: w Krakowie niech każdy jeździ, czym chce, nawet autami bez badań technicznych

Marianna Schreiber kompromituje się w Radiu Kraków
Marianna Schreiber kompromituje się w Radiu Kraków © Radio Kraków, YouTube.com
Marianna Schreiber kompromituje się w Radiu Kraków
Marianna Schreiber kompromituje się w Radiu Kraków © Radio Kraków, YouTube.com
Marianna Schreiber kompromituje się w Radiu Kraków
Marianna Schreiber kompromituje się w Radiu Kraków © Radio Kraków, YouTube.com
Marianna Schreiber
Marianna Schreiber © AKPA | AKPA
Marianna Schreiber
Marianna Schreiber © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą