Rafał Brzozowski dwa tygodnie temu ślubował swojej wybrance - młodszej o siedem lat Helenie - miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Świadkami sformalizowania ich związku było wielu przyjaciół pana młodego jeszcze z czasów telewizyjnych korytarzy przy ul. Woronicza. Impreza dla ponad 400 gości znacząco uszczupliła budżet piosenkarza, lecz doskonały nastrój towarzyszący uczestnikom wydarzenia z pewnością zrekompensował mu kilkusettysięczne wydatki.
Oprócz rodziny i najbliższych znajomych nowożeńców w ceremonii ślubnej uczestniczyła też tajemnicza kobieta, która nie okazała się ani dawną znajomą Brzozowskiego, ani daleką kuzynką jego świeżo upieczonej żony. Prawdopodobnie liczyła na pozostanie niezauważoną w tak dużym skupisku ludzi, a przy okazji na możliwość szybkiego i łatwego zarobku. Rejestrowała ona bowiem przebieg wydarzenia. Wokaliście udało się ustalić, kim ona jest.
WIDEOTak wyglądał bajkowy ślub państwa Brzozowskich. Zaczęło się od WPADKI Z WELONEM
Rafał Brzozowski nie zamierza odpuścić nieproszonej kobiecie
Wykonawca przeboju "Tak blisko" informował już w wywiadach o zachowaniu osoby, która (dosłownie) wyszła przed szereg i nagrywała moment składania przysięgi małżeńskiej. Jak się okazało, kobieta dokładnie zaplanowała swoją mistyfikację.
Nawet nie chodzi o niechcianego gościa. Po prostu jedna pani udała gościa naszego ślubu, przebrała się, emocjonowała, sfałszowała zaproszenie i weszła i nagrała to, co nagrała. I ona wie już, że my wiemy kim jest, więc wywiadów nie będzie
Największe emocje wzbudził jednak fakt, jak kobieta zachowywała się w trakcie samej ceremonii. Zamiast wtopić się w tłum, stanęła w pierwszym rzędzie, uniemożliwiając rodzinie pary młodej przeżywanie tego wyjątkowego wydarzenia.
Ja wszystko rozumiem, ale jeżeli ktoś potrafi na uroczystości, takiej jak ślub, stanąć przed rodzicami podczas przysięgi, zasłonić swoim kapeluszem i twarzą widok i się emocjonować jako członek rodziny, to to jest po prostu już bezczelne i myślę, że trzeba po prostu wyciągnąć jakieś konsekwencje z tego. Bo ja wszystko rozumiem, ale tego nigdy nie zrozumiem. Naprawdę, jakim trzeba być człowiekiem, żeby najbardziej taki intymny moment spróbować sprzedać potem do mediów i od razu wrzucać, zasłaniając rodzinie, która przeżywa to wszystko. Rodzicom. I tego ja po prostu nie daruję
Rafał Brzozowski zapowiedział podczas wywiadu wyciągnięcie konsekwencji. Jednocześnie zaznaczył, że kobieta regularnie pojawia się na celebryckich spędach, posługując się fałszywymi zaproszeniami. Stanowczo zapowiedział "pożegnanie jej z towarzystwa".