Deynn od lat buduje swoją pozycję w sieci wokół tematów fitnessu, zdrowego stylu życia i treningów. Nic więc dziwnego, że po narodzinach dziecka oczy jej obserwatorek i obserwatorów były zwrócone na to, jak radzi sobie z powrotem do dawnej sylwetki. Podczas ostatniej serii pytań i odpowiedzi na Instagramie influencerka postanowiła bez owijania w bawełnę odsłonić karty.
Deynn rozprawia na temat powrotu do formy sprzed ciąży
Jedno z pierwszych pytań dotyczyło wagi w trakcie ciąży. Deynn nie miała oporów, aby podać konkretne liczby. Influencerka ujawniła, iż przytyła 23 kg, a jej waga wskazywała 94-95 kg. Aktualnie udało jej się wrócić do wagi sprzed ciąży. Gdy jeden z internautów zauważył, że jeszcze w czerwcu mama Romea wyglądała na "zalaną", a dziś zachwyca formą, wyjaśniła, że za sukcesem stoi bezkompromisowa dyscyplina.
Cisnęłam na 100%. Codziennie godzinne cardio pod górę, dieta i trening. Uwierzcie, że cardio robi niesamowitą robotę – podkreśliła.
WIDEOMartirenti o porównaniach do Deynn: "Jestem większym klownem"
Deynn odpowiedziała również z przymrużeniem oka na zarzuty, że na jej profilu dominują nagrania z treningów nóg i pośladków. Jak się okazuje, powód jest wybitnie prozaiczny – brakuje jej statywu do nagrywania ćwiczeń na górne partie ciała, a ustawianie telefonu szybko ją zniechęca.
Deynn podzieliła się szczerym wyznaniem
Droga do osiągnięcia idealnej formy nie była jednak wolna od przykrych komentarzy ze strony internautów. Deynn podczas Q&A przyznała, że krytyczne uwagi pod adresem jej wyglądu pojawiały się i wciąż się pojawiają, jednak zmieniła do nich podejście.
Było ich sporo, w sumie cały czas są. Czasami ruszały, czasami spływały po mnie, a teraz są dla mnie motywacją – skwitowała.
ZOBACZ TAKŻE: Osłonięta kapeluszem Deynn ODKRYWA wytatuowane ciało W BIKINI. Ibiza jej służy? (FOTO)
Wielkie emocje wzbudziło pytanie od jednego z internautów, który dociekał, "po co jej forma, skoro niedługo może być w drugiej ciąży". Deynn nie kryła oburzenia i szybko wyprowadziła go z błędu, tłumacząc zdrowotne aspekty aktywności fizycznej.
Ale głupie pytanie. Forma to nie tylko wizualny aspekt. Forma to zdrowe ciało, silne ciało, sprawne ciało. Nie bolą plecy, nie ma wdowiego garba, mięśnie głębokie po porodzie silne i na swoim miejscu. Tak powinno wyglądać przygotowanie przed drugą ciążą, patrząc na to, jak ciąża wyniszcza sprawność i całe ciało. Dodatkowo sprawna mama przy małym dziecku to ogromna wartość – nie boli cię nic przy podnoszeniu dziecka, masz na to siłę – wytłumaczyła dobitnie.
Jak Wam się podoba podejście Deynn do powrotu do formy?