Marianna Schreiber nie pozwala o sobie zapomnieć. Czasami czyni to za pośrednictwem swej okołopolitycznej działalności, jak np. podczas planów wystartowania w wyborach na prezydenta Krakowa. Niedoszła kandydatka poległa jednak w teście wiedzy, i to na najprostszych pytaniach, które brutalnie zweryfikowały jej brak przygotowania. No cóż, nie wystarczy tylko głośno krzyczeć i silić się na nośne slogany.
Ostatnimi czasy 33-latka częściej trafia na nagłówki za sprawą relacji z młodszym o 10 lat Szymonem Lewandowskim. Schreiber odebrała podkreślanie ich różnicy wieku jako atak, w związku z czym zaczęła się bronić... przekonaniami o życiu w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami. Co prawda nikt o to nie pytał, lecz Marianna poczuła się w obowiązku, by podkreślić swoje oddanie tradycyjnym wartościom.
WIDEOMarianna Schreiber chciałaby mieć kolejne dziecko. Mówi o kolejnych poprawkach w wyglądzie i idealnym ojcu dla swojego dziecka
Marianna Schreiber rozlicza się z grzechów. "Trzymam się wszystkich zasad"
Marianna już nieraz udowadniała, jak wielobarwną postacią jest. W zasadzie nigdy nie wiemy, czy objawi nam się na sejmowych korytarzach, czy nie wyskoczy na plażę w skąpym bikini, czy nie zacznie nagle okładać pięściami swoich rywalek w klatce. Teraz postawiła na wykłady z zasad moralnych. Uczyniła to poprzez wymowne selfie prosto z fotela kierowcy.
Z lekkim uśmiechem opublikowała serię krótkich, niemal telegraficznych zdań, w których spróbowała przekonać cały świat (a może głównie hejterów?), że żyje w pełnej harmonii i bezgrzesznym uniesieniu.
Mieszkam sama z córką. Nie grzeszę. Trzymam się wszystkich zasad. Jestem szczęśliwa. Czuję się kochana. Jestem rozgrzeszona. Wiara mnie umacnia. Czuję się spełniona
Schreiber ewidentnie próbowała w ten sposób odeprzeć zarzuty ze strony zgryźliwych internautów, którzy sugerują, że młodszy o dekadę Szymon jest jedynie jej kolejnym chwilowym partnerem.
Kupujecie jej nawrócenie i "rozgrzeszenie" przed obiektywem smartfona?