Edyta Herbuś gorzko o związku z Mariuszem Trelińskim w "Azji Express": "Wszyscy wiedzą, że byłam w MEZALIANSIE"

Kokosimo
Edyta Herbuś, Mariusz TrelińskiEdyta Herbuś, Mariusz Treliński
Źródło zdjęć: © AKPA, TVN

Ekstremalne warunki w programie "Azja Express" potrafią skłonić uczestników do intymnych zwierzeń. Tym razem na wspominki zebrało się Edycie Herbuś. Tancerka i aktorka w najnowszym odcinku podróżniczego formatu wróciła pamięcią do swojego głośnego związku ze starszym o 19 lat reżyserem operowym, Mariuszem Trelińskim. Celebrytka rozliczyła się z łatką, którą przez lata przypinały jej media i warszawska śmietanka towarzyska.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Przez niemal siedem lat relacja Edyty Herbuś i Mariusza Trelińskiego stanowiła jeden z najbardziej komentowanych tematów w rodzimym show-biznesie. Gdy w 2010 roku zaczęli się spotykać po pracy nad operą "Traviata", w kuluarach natychmiast zawrzało.

Zderzenie dwóch skrajnie różnych światów, czyli salonowej bywalczyni znanej z parkietu "Tańca z gwiazdami" oraz uznanego dyrektora artystycznego Opery Narodowej, stało się dla wielu pożywką dla plotek i oskarżeń o wizerunkowe korzyści. Prasa wypominała im blisko dwie dekady różnicy wieku oraz spierała się o to, czy tancerka pasuje do intelektualnego środowiska reżysera. Choć Edyta przeszła u boku ukochanego nie lada metamorfozę i brylowała na światowych premierach, ich sielanka ostatecznie dobiegła końca na przełomie 2016 i 2017 r. W mediach spekulowano wówczas o rozbieżnych priorytetach i niechęci reżysera do formalizowania relacji.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Poważna kontuzja Roberta Karasia w "Nasi w Mundurach". "Czułem, jak chrupie. Wiedziałem, że coś się przestawiło" (WIDEO)

Szczere wyznanie Edyty Herbuś w "Azji Express". Wróciła do relacji ze znanym reżyserem operowym

Echa minionego uczucia powróciły niespodziewanie w najnowszym odcinku "Azji Express". W trakcie wyczerpującego wyścigu i chwil wytchnienia od walki o przetrwanie, gwiazda postanowiła wziąć na tapet poprzedni związek ze znanym reżyserem operowym. Zamiast unikać niewygodnych wspomnień, Herbuś otworzyła się przed kamerami na temat tego, jak brutalnie oceniała ją wówczas opinia publiczna. Opowiedziała o piętnie, które ciągnęło się za nią przez całe lata, gdy postrzegano ją wyłącznie przez pryzmat wpływowego partnera, a nie własnych osiągnięć.

Zdarzyło mi się doświadczyć szufladkowania. Takiego patrzenia na mnie przez pryzmat relacji z mężczyzną. No bo przecież wszyscy wiedzą, że byłam w mezaliansie. Mój związek z Mariuszem Trelińskim był mezaliansem dla wielu. Kiedyś ubrałam to sobie w takie stwierdzenie, że ta ilość ciosów, które do ciebie przychodzą, zaczynają działać jak szczepionka. To była dla mnie lekcja. Nie muszę się tym opiekować. To, czym muszę się zaopiekować, jestem ja – wyznała.

Doceniacie jej szczerość?

Edyta Herbuś, Mariusz Treliński
Edyta Herbuś, Mariusz Treliński © AKPA | AKPA
Edyta Herbuś, Mariusz Treliński
Edyta Herbuś, Mariusz Treliński © AKPA | AKPA
Edyta Herbuś, Mariusz Treliński
Edyta Herbuś, Mariusz Treliński © AKPA | AKPA
Edyta Herbuś, Mariusz Treliński
Edyta Herbuś, Mariusz Treliński © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą