Felicjańska: "Mam długi. Żyję z wykładów, spotkań autorskich i książek!"
"Wybrałam dobrobyt". W ramach "dobrobytu" kupiła jeansy w sieciówce za 170 złotych… i popłakała się ze szczęścia. Bo nie musiała prosić o rabat.
"Wybrałam dobrobyt". W ramach "dobrobytu" kupiła jeansy w sieciówce za 170 złotych… i popłakała się ze szczęścia. Bo nie musiała prosić o rabat.