Felicjańska: "Rok temu kupiłam jeansy w sieciówce za 170 złotych. Bez proszenia o rabat, popłakałam się!"
"Na święta kupiłam laptopa i to było duże wydarzenie. Był czas, kiedy miałam 10 złotych i zastanawiałam się, co zrobić na obiad dzieciom. Chodziłam tylko do second handów".