Francja PŁONIE, a tymczasem Macron z żoną bawią się na koncercie Céline Dion (WIDEO)

Francja zmaga się z falą gwałtownych zamieszek, w wyniku których zatrzymano już około 2400 osób. Tymczasem Emmanuel Macron i jego żona Brigitte znaleźli się w ogniu krytyki po tym, jak do sieci trafiły nagrania z ich piątkowego wyjścia na koncert Céline Dion. Rozbawioną parę prezydencką porównano nawet do Ludwika XVI i Marii Antoniny.

Francja płonie, a Macron z żoną bawili się na koncercie Céline DionFrancja płonie, a Macron z żoną bawili się na koncercie Céline Dion
Źródło zdjęć: © X
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Emmanuel Macron od lat wzbudza emocje nie tylko swoimi politycznymi decyzjami, ale również życiem prywatnym. Szczególnym zainteresowaniem mediów cieszy się jego małżeństwo ze starszą o 24 lata Brigitte, która regularnie towarzyszy mu podczas oficjalnych uroczystości i zagranicznych podróży. Tym razem jednak para prezydencka znalazła się na językach z zupełnie innego powodu.

Od kilku tygodni we Francji narasta społeczne niezadowolenie. Wszystko zaczęło się od protestów uczniów, którzy domagali się poprawy warunków w szkołach i rozwiązania problemu braków kadrowych. Z czasem demonstracje przerodziły się w ogólnokrajowy ruch sprzeciwu wobec rosnących kosztów życia i pogarszającej się jakości usług publicznych.


WIDEO
Kylian Mbappe i Ester Exposito obściskują się w nocnym klubie w Miami

W sobotę, 17 października, sytuacja wymknęła się spod kontroli. W wielu francuskich miastach doszło do gwałtownych starć z policją, podpaleń i plądrowania sklepów. Według najnowszych danych zatrzymano około 2400 osób, a blisko tysiąc funkcjonariuszy zostało rannych. W Limoges podpalono zabytkowy ratusz, którego wieża zegarowa runęła w płomieniach. Podczas demonstracji w Paryżu zmarł również jeden z protestujących, u którego doszło do zatrzymania krążenia.

Macron z żoną bawili się na koncercie Céline Dion. W sieci zawrzało

W obliczu dramatycznych wydarzeń uwagę mediów przyciągnęło piątkowe wyjście Emmanuela Macrona i jego żony. 16 października para prezydencka pojawiła się na koncercie Céline Dion w Nanterre pod Paryżem, gdzie kanadyjska gwiazda występowała przed około 35-tysięczną publicznością.

Macronowie mieli pojawić się na wydarzeniu dyskretnie i zająć miejsca w prywatnej loży. Nie udało im się jednak pozostać niezauważonymi. W sieci szybko pojawiły się zdjęcia i nagrania, na których widać, jak prezydent Francji klaszcze w rytm muzyki, a jego żona śpiewa i tańczy do przebojów artystki.

Samo uczestnictwo w koncercie zapewne nie wzbudziłoby aż takich emocji, gdyby nie wydarzenia, które rozegrały się następnego dnia. Kiedy w sobotę francuskie ulice zamieniły się w miejsca gwałtownych starć, internauci zaczęli przypominać sobie o muzycznym wieczorze pary prezydenckiej. Choć koncert odbył się jeszcze przed największą eskalacją przemocy, krytycy Macrona nie szczędzili mu gorzkich słów. Niektórzy zarzucali prezydentowi oderwanie od rzeczywistości i lekceważenie problemów obywateli.

Jak relacjonują brytyjskie media, pojawiły się nawet porównania do Ludwika XVI i Marii Antoniny, którzy stali się symbolami oderwanej od problemów społeczeństwa francuskiej monarchii.

Macron i Brigitte zachowują się jak Ludwik XVI i Maria Antonina. Wydaje się, że uważają, iż nie ma żadnego problemu - stwierdziła w rozmowie z "Mail on Sunday" Lina Bernard, organizatorka demonstracji w północnym Paryżu.

Emmanuel Macron przerwał milczenie. Wygłosił przemówienie do narodu

W sobotę wieczorem Macron potępił zamieszki w mediach społecznościowych, a dzień później, po nadzwyczajnym spotkaniu z przedstawicielami rządu, wygłosił telewizyjne przemówienie do narodu.

Patrząc na te obrazy, wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie: co oni sobie myśleli? Jak Francuzi mogą robić coś takiego Francji? (...) Nic tego nie usprawiedliwia, nic tego nie wyjaśnia, nic tego nie tłumaczy. Dziś wieczorem wszyscy czujemy gniew i wstyd

- powiedział.

Macron zapowiedział pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które dopuściły się grabieży i podpaleń. Jednocześnie zaznaczył, że należy odróżnić pokojowo protestujących obywateli, mających uzasadnione postulaty, od grup odpowiedzialnych za przemoc. Nie zdecydował się jednak na wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Tymczasem francuskie miasta wciąż liczą straty, które mają sięgać dziesiątek milionów euro.

I choć Macron zapewnia, że sprawcy zamieszek nie unikną kary, zdjęcia z koncertu Céline Dion raczej nie pomogą mu odbudować nadszarpniętego wizerunku. Zwłaszcza że obrazy uśmiechniętej pary prezydenckiej wyjątkowo niefortunnie kontrastują z tymi, które od weekendu napływają z francuskich ulic.

Pink Party Pudelka już niebawem! © WP
Francja
Emmanuel Macron i jego żona Brigitte © X
Francja
Emmanuel Macron i jego żona Brigitte © X
Francja
Zamieszki we Francji © X
Francja płonie
Zamieszki we Francji © Getty Images | 2026 Getty Images, Romain Doucelin/NurPhoto
Francja płonie
Zamieszki we Francji © Getty Images | 2026 Getty Images, Romain Doucelin/NurPhoto
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą