Głośnym echem odbił się ostatnio materiał Książula, który relacjonował pobyt w Hotelu Gołębiewski. W trakcie wizyty jego pokój nie miał sprawnej klimatyzacji, a temperatura w pomieszczeniu wynosiła ponad 30 stopni. To jednak nie wszystko, ponieważ wiele do życzenia pozostawiało również restauracyjne jedzenie oraz kolor wody w wannie. To właśnie te okoliczności miały skłonić jego ekipę do wcześniejszego opuszczenia obiektu i złożenia reklamacji.
WIDEOKsiążulo załamał się po wizycie w Hotelu Gołębiewski: popsuta klimatyzacja, żółta woda i kiepskie jedzenie
W przesłanym Plejadzie komentarzu Hotel Gołębiewski przekazał, że wspomnianą reklamację rozpatrzył pozytywnie. Obiekt podkreślił, że rozpatruje każde zgłoszenie, a w tym przypadku zdecydował się zwrócić całkowity koszt pobytu.
W przypadku Książula zwróciliśmy koszt pobytu, uznając reklamację za zasadną, choć ostateczne wnioski po filmie zostawiamy widzom - czytamy w oświadczeniu.
Hotel Gołębiewski przyjął reklamację i zwróci Książulowi pieniądze
We wcześniejszej odpowiedzi przedstawicieli hotelu zaznaczono z kolei, że pracownicy ubolewają, iż pobyt Książula i jego ekipy nie spełnił oczekiwań klienta, a uciążliwa usterka z klimatyzacją nie występowała wcześniej.
Ubolewamy, że pobyt pana Szymona "Książula" i jego ekipy nie spełnił ich oczekiwań. Podczas pobytu goście zgłosili problem z temperaturą w apartamencie, mimo iż wcześniej podobna usterka nie wystąpiła. Testy klimatyzacji we wszystkich pomieszczeniach, przeprowadzone przed udostępnieniem ich gościom, nie wykazały nieprawidłowości. Niezależnie jednak od temperatury panującej na zewnątrz, niespotykanej, a wręcz rekordowej, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Po otrzymaniu zgłoszenia nasz zespół techniczny niezwłocznie podjął działania mające na celu przywrócenie prawidłowego działania systemu klimatyzacji. Wystąpiliśmy również do dostawcy z prośbą o wyjaśnienie możliwej przyczyny awarii, aby wyeliminować ryzyko jej powtórzenia - czytamy we fragmencie nadesłanym "Faktowi".
Niezły cyrk?