Izabela Janachowska z rozrzewnieniem o początkach związku z 27 lat starszym Krzysztofem: "Pojawił się RYCERZ NA BIAŁYM KONIU". Słodko?
Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński gościli w programie Magdy Mołek "W moim stylu", gdzie nie zabrakło także prywatnych wątków. Pojawiły się m.in. tematy różnicy wieku w związku czy początków ich znajomości.
Izabela Janachowska i starszy o 27 lat Krzysztof Jabłoński są zgraną parą już od wielu lat. Łączy ich zarówno wspólne życie, w tym opieka nad dorastającym synem, jak i biznesy, dzięki którym mogą sobie pozwolić na codzienność w atmosferze luksusu i sukcesu.
Janachowska i Jabłoński o początkach związku
Teraz Janachowska i jej ukochany zgodzili się przyjąć zaproszenie do internetowego programu Magdy Mołek "W moim stylu". Iza wspominała, że są "14 lat w związku, 12 w małżeństwie i 8 w biznesie", on z kolei zachwalał jej poczucie humoru, które zaintrygowało go już na pierwszej randce.
Zobacz także: Zwyczajny dzień Izabeli Janachowskiej: lunch z mężem i synem, auto za ponad 2 mln oraz torebka za 5 tys. złotych
W pewnym momencie padł również wątek początków ich znajomości. Okazuje się, że Iza zwątpiła w szanse na znalezienie miłości życia, ale wtedy właśnie pojawił się Krzysztof - jak sama opisała - niczym "rycerz na białym koniu".
Trudne były to początki. Po pierwsze ja w ogóle nie byłam zainteresowana żadnym związkiem, byłam szczęśliwą singielką. Akurat byłam w takim momencie życia, że ceniłam sobie wolność, niezależność, że sama o sobie stanowię. No i wtedy pojawił się rycerz na białym koniu, o którym zawsze mówiłam, że ja bym chciała takiego mężczyznę, który tak się pojawi i mnie tak zdobędzie, ale takich mężczyzn już nie ma. I moje doświadczenia przed poznaniem Krzysztofa dokładnie takie były, no ale nagle on wjechał na tym koniku.
TYLKO NA PUDELKU! Izabela Janachowska o współpracy z Martą Nawrocką. Poznała ją osobiście. Jakie wrażenie na niej zrobiła?
Przewinął się też temat różnicy wieku. Krzysztof był przekonany, że Iza jest starsza, na co miały wpływ ciężki makijaż i intensywna opalenizna tak obecne w świecie tańca.
Jak się zorientowałeś, że jednak jest młodsza, niż zakładałeś, to...?
Nie płakałem. No nie pytasz na pierwszej randce: "Ile ty masz lat?", tak? AI też nie pytałem. Wygląda młodziej i lepiej, inny make-up ma. Tancerki ogólnie mają inny make-up, bardzo mocny, masz na sobie dużo samoopalacza, bo one jak tańczą do latino, to wyglądają jak mulatki. Pierwszy raz ją zobaczyłem, jak tańczyła w "Tańcu z Gwiazdami" ze Stalińskim, byłem wtedy w tym studiu w TVN-ie. Ja zawsze byłem na balu TVN-u, zanim Izę poznałem, no znam byłych właścicieli TVN-u i tak dalej, nie miałem problemu, żeby dostać bilety. Z mamą byłem, mama koniecznie chciała, załatwiłem bilety i żeby nie była sama, to pojechałem razem z nią. Nie siedziałem w pierwszym rzędzie, ale blisko.
Krzysztof zapewnia, że Iza od razu wpadła mu w oko, więc ten intensywny telewizyjny makijaż chyba nie był aż taką przeszkodą.
Na pewno była gdzieś tam na okładkach magazynów, była znana już. Czy ja szukałem żony wśród znanych kobiet? Ogólnie szukałem żony. Byłem wtedy kawalerem z odzysku. (...) Biznesowo poukładane, status społeczny jakiś masz, towarzystwo masz, ale brak ci domu. Masz apartament, apartament to nie jest dom. Brakuje ci też rodziny, bo opuszczasz dom i tak naprawdę nie masz już rodziny, tak naprawdę tworzysz nową rodzinę.