Kora: "Nie poddaję się botoksowi! Wstrzykuję rodzaj witaminy w twarz"

"Nie mam zamiaru wyglądać jak Pavarotti, kocham kości" - tłumaczy swoją szczupłą sylwetkę.

Wiosną ubiegłego roku, po wyczerpującej chemioterapii Kora ogłosiła, że jej "choroba została spacyfikowana". Jak zdradził jej mąż, Kamil Sipowicz, w trakcie odzyskiwania formy była na diecie bezmięsnej. Teraz również przyznaje, że dba o siebie. Wystrzega się również mocno inwazyjnych zabiegów medycyny estetycznej, w tym botoksu.

Nie poddaję się botoksowi, unikam dodatkowych trucizn. Jestem pod holistyczną opieką. Dobre rzeczy, taki rodzaj lepszej witaminy, którą się wstrzykuje w wymęczoną twarz. Nie mam zamiaru wyglądać jak Pavarotti, kocham kości.

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą