Korwin-Mikke o biciu dzieci: "Mogę je sprać, jak są niegrzeczne. Dam klapsa, to nie jest bicie!"

"Nawet zwierzęta to robią. Niedźwiedzica też trzepnie małego po tyłku" - tłumaczy. "Dzieci nie rozumieją argumentów".

Poglądy Janusza Korwin-Mikkego od zawsze budzą kontrowersje. Zarówno z kwestii praw kobiet, podejścia do rasizmu, czy pozycji dzieci niepełnosprawnych umysłowo w społeczeństwie. Zobacz: Korwin-Mikke o niepełnosprawnych: "Debil to NORMALNE OKREŚLENIE! Celowo wprowadza się kretynów do klas, żeby obniżyć poziom nauczania!"

Kierując się zachowaniem zwierząt Mikke twierdzi też, że dzieci powinny być karane cieleśnie za złe zachowania. Poleca lżejszą formę kary - klapsy.

Mam różne obowiązki, mogę sprać dzieci jak są niegrzeczne. Jeżeli są niegrzeczne to dam klapsa, to nie jest bicie dziecka. Nawet zwierzęta to robią. Niedźwiedzica też trzepnie małego po tyłku. Małe dzieci niekoniecznie rozumieją argumenty, czasami trzeba takich argumentów używać.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą