Książę Harry NIE WIERZYŁ w śmierć księżnej Diany. "Byłem przekonany, że wróci w przebraniu"

Książę Harry po raz kolejny otworzył się na temat bolesnej straty matki. Okazuje się, że jako nastolatek nie potrafił przyjąć do wiadomości prawdy o tragedii i stworzył w głowie niezwykłą teorię na temat losów Lady Di. "Wierzyłem, że ona w końcu wróci" – wyznał.

Książę Harry o śmierci DianyKsiążę Harry o śmierci Diany
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Relacje na brytyjskim dworze od lat przypominają telenowelę, w której scenarzyści nie żałują zwrotów akcji. Naczelny buntownik monarchii, książę Harry, po raz kolejny postanowił publicznie przepracować swoje traumy i podzielić się intymnymi przemyśleniami. Tym razem mąż Meghan Markle wystąpił na platformie edukacyjnej MasterClass, gdzie w ramach cyklu "Redefining Grief: Building Resilience Through Loss" porozmawiał z neurobiolożką dr Mary-Frances O'Connor o żałobie, wypaleniu i demonach przeszłości.


WIDEO
Korwin Piotrowska OSTRO o "Girls of Warsaw": "Już wiemy, dlaczego rzeczy związane z prawami kobiet w Polsce NIE PRZEJDĄ. Ich jedynym celem jest zdobycie męża" (WIDEO)

Książę Harry nie wierzył w śmierć matki

W rozmowie nie mogło oczywiście zabraknąć tematu księżnej Diany, której tragiczna śmierć w paryskim tunelu w 1997 roku na zawsze naznaczyła życie wtedy 12-letniego księcia. Harry zdobył się na wyjątkowo poruszające wyznanie o tym, jak przez lata wypierał bolesną rzeczywistość. Jak zdradził, początkowo kompletnie nie wierzył, że jego matka nie żyje.

Wierzyłem, że ona w końcu wróci. Byłem przekonany, że zaaranżowała swoje zniknięcie, żeby uciec od wszystkiego, co ją niszczyło, i że wróci w przebraniu, po czym zabierze mnie i mojego brata ze sobą.

Mówił też o pogrzebie Diany. Wyznał, że pojawiły się w nim wówczas wyrzuty sumienia. Jako 12-letni chłopiec nie był w stanie okazać takich emocji jak ludzie, którzy kompletnie nie znali jego matki, a zalewali się łzami na ulicach Wielkiej Brytanii.

Czułem się bardzo dziwnie, gdy setki osób, którym ściskaliśmy dłonie, miały je mokre od łez, które ścierali z własnych twarzy. Prawie miałem wyrzuty sumienia, że nie potrafię okazać takich emocji jak ci ludzie, którzy płakali za kimś, kogo nawet nie znali.

Jak tłumaczy Harry, przez kolejne lata funkcjonował w stanie nieustannego pobudzenia i emocjonalnego zamrożenia. Otoczenie było przekonane, że nastoletni książę radzi sobie ze stratą, bo on sam na każdym kroku powtarzał, że "wszystko jest w porządku".

W rzeczywistości napędzała go jednak skrajna adrenalina, z którą nie potrafił sobie poradzić. To właśnie chęć odcięcia się od natrętnych myśli i znalezienia twardego gruntu pod nogami pchnęła go do armii.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Księżna Diana z Williamem i Harrym
Księżna Diana z Williamem i Harrym © Getty Images
Księżna Diana z Williamem i Harrym
Księżna Diana z Williamem i Harrym © Getty Images
Księżna Diana z Williamem i Harrym
Księżna Diana z Williamem i Harrym © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą