Kilka dni temu minął rok, odkąd Karol Nawrocki rozpoczął swoją kadencję w Pałacu Prezydenckim. Od tamtej pory życie głowy państwa oraz jego najbliższych znalazło się pod lupą mediów. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się oczywiście żona prezydenta, Marta Nawrocka, która z dnia na dzień musiała odnaleźć się w zupełnie nowej roli.
WIDEOIzabela Janachowska ubierała Martę Nawrocką: "JEST PRESJA. Musisz się bardzo skoncentrować"
Tak wyglądają nawyki żywieniowe prezydenta i jego rodziny
Z okazji wspomnianej rocznicy "Super Express" skontaktował się z Łukaszem Miecznikowskim, szefem kuchni prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się okazuje, przygotowywanie posiłków dla głowy państwa to nie lada wyzwanie. Prezydent dużą wagę przywiązuje bowiem do swojej formy i pilnuje, aby jego dieta była bogata w białko. Na śniadanie najczęściej wybiera proteinowe owsianki, puszyste omlety i produkty od lokalnych dostawców.
Pan Prezydent jest osobą bardzo skromną i naprawdę wszystko, co przygotujemy, to chętnie spożywa. Jego ulubionymi daniami są przede wszystkim zdrowe, pełne warzyw i białka produkty. Jest miłośnikiem dań z ryb w każdej postaci
A co, gdy głowa państwa rusza w trasę? Nie ma mowy o stołowaniu się w restauracjach. Karol Nawrocki sięga po posiłki przygotowane w specjalnych "pudełkach".
Staramy się by Pan Prezydent nigdy nie wyszedł bez śniadania (śmiech), ale bywa różnie. Dlatego przygotowałem specjalną dietę pudełkową, którą Pan Prezydent zawsze zabiera w podróż. Mam wtedy pewność, że w wolnej chwili usiądzie i zje to, co zostało przygotowane
Jak zdradził kucharz, do pałacowej kuchni chętnie zaglądają także dzieci prezydenckiej pary - Kasia i Antek. W weekendy natomiast pałacowy personel może odpocząć, bo wtedy za gotowanie dla rodziny odpowiada Marta Nawrocka.
Jeżeli chodzi o weekendy, to bardzo często Pani Prezydentowa przygotowuje posiłki dla całej rodziny. (...) Zdarza się oczywiście, że Pierwsza Dama podpowiada lub prosi o jakieś smaki, sama też świetnie gotuje. Pan Prezydent i jego najbliżsi to naprawdę cudowna rodzina i w zasadzie wszystko, co się znajdzie na talerzu, cieszy się uznaniem, a to nas bardzo cieszy. (...) Czasami do kuchni przychodzi Kasia albo Antek. Są uroczy i wpadają do kuchni na chwilę rozmowy. Wszyscy pracownicy kuchni ich uwielbiają. Grzeczni, uśmiechnięci i zawsze pogodni
Prezydent nie jest także amatorem słodyczy. Jak zdradza Miecznikowski, gdy ma do wyboru coś słodkiego albo rybę, bez wahania wybiera to drugie.
Przyznam szczerze, że nie ma potraw, które nie smakują Panu Prezydentowi i jego rodzinie. Mogę jednak zdradzić, że gdyby Pan Prezydent miał do wyboru czekoladę albo rybę, to zdecydowanie wybrałby rybę
Spodziewaliście się tego po nim?