W czwartek zorganizowano wydarzenia związane z pierwszą rocznicą objęcia urzędu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Jednym z punktów programu była debata przed Pałacem Prezydenckim z udziałem Krzysztofa Stanowskiego z Kanału Zero, Rafała Ziemkiewicza z "Do Rzeczy" oraz historyka Andrzeja Nowaka. Spotkanie poprowadziła Dorota Gawryluk, szefowa "Wydarzeń" Polsatu, co stało się jednym z najczęściej komentowanych elementów całej inicjatywy. W tle wróciły też wcześniejsze, pojawiające się w 2024 r. spekulacje, jakoby dziennikarka miała ubiegać się o urząd prezydenta, którym zaprzeczono.
WIDEO"Portret". Joanna Senyszyn o swojej emeryturze. Tyle co miesiąc wpływa na jej konto: "Pracowałam na dwóch, trzech etatach"
W komentarzach internetowych sama debata i jej okoliczności wywołały spór. Pojawiały się opinie podważające bezstronność wydarzenia oraz głosy, że prezydent Karol Nawrocki miał być w nim faworyzowany. Zaznaczano przy tym, że obchody rocznicy zaprzysiężenia, w ramach których odbyła się debata, zorganizowano na życzenie Pałacu Prezydenckiego.
ZOBACZ: Dorota Gawryluk ponad 30 lat temu wzięła ślub prawosławny. "To niestety z powodu NIETOLERANCJI"
Dorota Gawryluk o debacie. Dlaczego przyjęła zaproszenie?
Po zakończeniu wydarzenia Dorota Gawryluk wyjaśniła, że zdecydowała się na udział, ponieważ debaty uważa za kluczową część życia publicznego. Jak podkreśliła, w wywiadzie dla Wirtualnych Mediów, prowadzi debaty od lat i bez takiej rozmowy nie ma realnej wymiany opinii.
Debaty to sól demokracji, prowadzę je od lat. Bez debat nie ma wymiany poglądów. Krzysztof Stanowski czy Rafał Ziemkiewicz to osoby może dla niektórych kontrowersyjne, ale przynajmniej samodzielnie i niezależnie myślące
Dziennikarka zaznaczyła też, że zaproszenie otrzymała od głowy państwa, a ocenę tego faktu pozostawia odbiorcom.
Zaprosiła mnie głowa państwa. Każdy ma prawo oceniać to, jak chce. Prowadziłam debaty z osobami ze wszystkich możliwych stron sceny politycznej. Z przyjemnością wezmę udział w każdej debacie, także gdy zaprosi mnie premier Tusk czy marszałek Czarzasty. Jedni krytykują wszystko, co jest związane z prawicą, a wychwalają lewicę. I odwrotnie. Potrzebne jest więcej otwartości, a mniej hejtu i wymiana myśli niezależna od partyjnych układów
Polsat skomentował udział Doroty Gawryluk w debacie
Do sprawy odniósł się również rzecznik prasowy Telewizji Polsat Tomasz Matwiejczuk. Przekazał, że stacja odbiera zaproszenie dla swojej dziennikarki jako potwierdzenie, iż prowadzący z Polsatu są postrzegani jako obiektywni i niezależni.
Cieszymy się, że nasi dziennikarze jako najbardziej obiektywni i niezależni w Polsce są zapraszani do prowadzenia debat podczas różnych wydarzeń. Telewizja Polsat ani żaden z jej dziennikarzy nie biorą udziału w jakiejkolwiek kampanii politycznej, w tym wyborczej. Polsat pozostaje i pozostanie najbardziej obiektywną i rzetelną stacją telewizyjną w Polsce. Dziennikarze Telewizji Polsat wykonują swoją pracę w sposób obiektywny, rzetelny i niezależny. (...) Prowadzenie debaty to nie jest udział w kampanii politycznej