Ledwo się przeprowadzili i już mają ich dość? Sąsiedzi z Cotswolds nie polubili Meghan Markle: "KŁOPOTLIWA I IRYTUJĄCA. Najlepiej ją ignorować"

Przeprowadzka księcia Harry’ego i Meghan Markle do Cotswolds nie spotkała się z aprobatą osób, które teraz mieszkają w ich sąsiedztwie. Księżna ponoć nawet na zakupy chadza z ochroną i sprawia wrażenie osoby, która się ciągle wywyższa.

Sąsiedzi z Cotswolds nie polubili Meghan MarkleSąsiedzi z Cotswolds nie polubili Meghan Markle
Źródło zdjęć: © Getty Images
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Meghan Markle i książę Harry niedawno wrócili do Wielkiej Brytanii, co stało się dla mediów ogromną sensacją. Przypomnijmy, że lata temu para czmychnęła z Londynu w trosce o prywatność, co momentami koniecznie pokrywało się z ich późniejszymi aktywnościami w show-biznesie. Teraz próbują odnaleźć się na nowo, ale ponoć wcale nie jest łatwo.

Meghan Markle nie zyskała sympatii nowych sąsiadów?

Sussexowie niedawno przyjechali do Cotswolds i zamieszkali w XVIII-wiecznej posiadłości, która zlokalizowana jest na wiejskich terenach regionu. Niezależnie od troski o prywatność coś jednak robić trzeba, więc Meghan bywa widziana na przykład w sklepie Daylesford Organic Farm Shop w Moreton-in-Marsh. Serwis "Express" twierdzi, że lokalni mieszkańcy coś nie mogą się do niej przekonać, bo wszędzie chodzi z ochroną i sprawia wrażenie niedostępnej i zarozumiałej.

Panoszy się, jakby była nie wiadomo kim. Potwornie kłopotliwa i irytująca. Najlepiej ją po prostu ignorować

 - grzmią rozmówcy tabloidu.

WIDEO
Magda Gessler o owocowej desce Meghan Markle. Nie gryzła się w język

Amerykańska dziennikarka Paula Froelich również utrzymuje, że przeprowadzka Sussexów do Cotswolds została przyjęta dość chłodno. Jedna z mieszkanek miała na przykład twierdzić, że "ludzie po prostu jej nie lubią", co ciężko uznać za konkretny argument, ale też trudno z nim dyskutować.

Najwięcej pretensji pod adresem Meghan pada właśnie w kontekście ochrony prywatności, bo ponoć nieco z tym "przesadza" i jest na tym punkcie wyraźnie przewrażliwiona. W sieci plotkowano nawet, jakoby Meghan i Harry zagrozili royalsom, że jeśli nie otrzymają profesjonalnej ochrony opłacanej z podatków, to mogą zdecydować się na powrót za ocean. Sądząc po reakcji Angeli Levin, komentatorki rodziny królewskiej, nie wszyscy się tym przejęli. W wypowiedzi dla TalkTV ta stwierdziła:

To jest szantaż, prawda? Tak to widzę. Jeśli nie dostaną tego, czego chcą i kiedy chcą - to jest szantaż. Jeśli tam wrócą, to będę zachwycona. Tu są naprawdę uciążliwi i nieprzyjemni. Dlaczego mielibyśmy im płacić za wszystko, co robią? Przecież nic dla nas nie robią.

Z obozu Sussexów na razie odpowiedź nie nadeszła, ale Meghan zapewne widzi to zupełnie inaczej. Myślicie, że zechce się do tego odnieść?

Książę Harry i Meghan Markle
Książę Harry i Meghan Markle © Getty Images | 2026 Getty Images
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Images | 2026 Harold Cunningham
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Images | 2026 Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą