Meghan Markle żali się w Australii: "Byłam prześladowana i atakowana. Byłam NAJBARDZIEJ HEJTOWANĄ osobą na świecie"
Książę Harry razem z Meghan Markle podczas wyprawy do Australii odwiedzili organizację charytatywną zajmującą się zdrowiem psychicznym. Na spotkaniu rozmawiano m.in. o hejcie szerzącym się w sieci. Synowa króla stwierdziła wówczas, że była najbardziej hejtowaną osobą na świecie.
Książę Harry i Meghan Markle swoimi życiowymi perypetiami rozgrzewają media na całym świecie. Od kilku dni znów jest o nich wyjątkowo głośno. Wszystko za sprawą wizyty w Australii. Wypad zaczęli od spotkania z pacjentami szpitala dziecięcego, co oczywiście wywołało spore poruszenie.
Małżonkowie przy okazji wspomnianej podróży uczestniczyli również w szeregu spotkań związanych z tematyką zdrowia psychicznego. Postanowili odwiedzić m.in. organizację charytatywną zajmującą się zdrowiem psychicznym. Meghan Markle w trakcie spotkania na Uniwersytecie Swinburne w Melbourne rozprawiała o szkodliwym wpływie mediów społecznościowych na psychikę człowieka.
ZOBACZ TAKŻE: Niezręczny moment między księciem Harrym a reporterem w Australii. Chciał ZA WSZELKĄ CENĘ zrobić sobie selfie
Magda Gessler o owocowej desce Meghan Markle: "Nienawidzę, jak ktoś drobi mi na kawałki"
Meghan Markle twierdzi, że była najbardziej hejtowaną osobą na świecie
Podczas spotkania z młodymi ludźmi Meghan stwierdziła, że przez ostatnią dekadę była prześladowana oraz atakowana. Dodała też, że była najbardziej hejtowaną osobą na świecie. Obwinia o to branżę mediów społecznościowych.
Byłam prześladowana i atakowana. Byłam najbardziej hejtowaną osobą na świecie, a jednak wciąż tu jestem. Kiedy myślę o was i o tym, czego doświadczacie, uświadamiam sobie, że dużą częścią tego jest zrozumienie, że ta branża - warta miliardy - opiera się na okrucieństwie, bo to ono przyciąga kliknięcia. I to się nie zmieni. Dlatego musicie być od tego silniejsi - grzmiała, cytowana przez PA Media.
Harry natomiast powiedział, że serwisy społecznościowe "doprowadziły do dużej samotności u wielu osób". Sam miał znaleźć ulgę w terapii.