Meghan i Harry ruszyli w tournée po Australii, 1. przystanek: szpital dziecięcy. Jest i oburzenie: "Chodzi im tylko o AUTOPROMOCJĘ" (ZDJĘCIA)
Meghan Markle i książę Harry zawitali do Australii, gdzie spędzą niezwykle emocjonujące cztery dni. Wizytę zaczęli od spotkania z pacjentami szpitala dziecięcego. Nie wszystkich to przekonuje. "Nie wiem, po co przyjeżdżają" - zachodzą w głowę mieszkańcy.
Meghan Markle i książę Harry długo szukali na siebie pomysłu po odejściu z rodziny królewskiej. Co prawda próbowali działać w mediach i gościć na różnych eventach w rolach "osób inspirujących", ale chyba nie wszystkich to przekonało. Teraz z kolei zorganizowali tournée po Australii, a wizytę rozpoczęli od wizyty w szpitalu dziecięcym w Melbourne.
Meghan i Harry zjawili się w Royal Children’s Hospital, gdzie zostali powitani z otwartymi ramionami. Podopieczni chętnie cykali sobie fotki z parą, a ci posyłali uśmiechy i rozpromienieni machali do fotoreporterów. Wszystko jak za starych, dobrych czasów. Co istotne, eksroyalsi podkreślają, że podróż do Australii zafundowali sobie sami, więc teoretycznie jest to ich inicjatywa i formalnie nie ma wiele wspólnego z oficjalnymi królewskimi aktywnościami.
Para spędzi w Australii cztery dni i mają jeszcze zaplanowane spotkanie z weteranami czy ofiarami przemocy domowej. Znajdą i chwilę na wystąpienia komercyjne, bo z czegoś przecież żyć trzeba. Harry będzie głównym mówcą na konferencji InterEdge Psychosocial Safety Summit, natomiast Meghan pogawędzi z uczestniczkami spotkania w pięciogwiazdkowym hotelu w Sydney. Jak już informowaliśmy, trzeba było za to słono zapłacić.
A co na to sami Australijczycy? Ci są trochę zdezorientowani, bo o ile prywatne eventy to już sprawa samych zainteresowanych, to formalnie royalsami już przecież nie są, a takie starają się usilnie wywrzeć na wszystkich wrażenie. Pojawiają się więc zarzuty, że chodzi tylko i wyłącznie o autopromocję. Ich głosy cytuje BBC:
"Chodzi im tylko o autopromocję", "Nie wiem, po co przyjeżdżają", "Nie wiedziałam, że w ogóle przyjeżdżają do Australii"
Para zawitała do Australii i od razu ruszyli do dziecięcego szpitala w Melbourne.
Eksroyalsi chętnie gawędzili z podopiecznymi szpitala.
Wygląda na to, że nieco się stęsknili za byciem w centrum uwagi.