Były współpracownik "ciepło" o Sanah: "EGO ROSŁO OGROMNIE. Doszło do momentu absolutnej niezgody na krytykę"

Przez ostatnie parę lat działalności na scenie Sanah udawało się podtrzymać wizerunek "dziewczyny z sąsiedztwa" o anielskim głosie. Skrupulatnie wykreowany "imidż" postanowił zburzyć jej były współpracownik Michał Pańszczyk, który związany był z nią zawodowo niemalże od początku jej kariery. "Ona ma żal. Że mówię o rzeczach, które z poziomu jej ego są jej nie na rękę".

Były współpracownik uderza w SanahByły współpracownik uderza w Sanah
Źródło zdjęć: © KAPIF, YouTube
Kokosimo

Zuzanna Grabowska, znana lepiej jako Sanah, jest obecnie jedną z najpopularniejszych piosenkarek w kraju, a jej hity "Szampan" czy "Ale jazz" doczekały się rekordowych ilości wyświetleń na YouTubie. Artystka wyprzedaje stadiony, a jej albumy sprzedają się jak świeże bułeczki. Nic dziwnego, że wielu kolegów i koleżanek po fachu, w tym między innymi Doda, śledzą jej karierę z zazdrością i poczuciem niesprawiedliwości.

W jednym z wywiadów Rabczewska wprost przyznała, że niekwestionowany sukces młodocianej artystki wciąż pozostaje dla niej fenomenem. Dorota stwierdziła też z dozą uszczypliwości, że imponuje jej umiejętność Sanah utrzymywania pozorów bycia "dziewczyną z sąsiedztwa" na potrzeby dobrego PR-u.

Maria Sadowska o uprzywilejowanych dzieciach artystów

Michał Pańszczyk ujawnia kulisy współpracy z Sanah

Nad rzekomą rozbieżnością między publicznym wizerunkiem a "prawdziwym obliczem" Sanah pochylił się teraz jej były współpracownik, Michał Pańszczyk. Ceniony twórca i reżyser, który przez lata miał być prawą ręką Sanah, przedstawił w podcaście Matcha Talks swoją perspektywę pracy u boku jednej z największych obecnie gwiazd z branży. Jak twierdzi, pod koniec dochodziło między nimi do wielu spięć, także w sferze finansowej.

Przez ten okres, kiedy ja czułem się finansowo źle, a wtedy pracowaliśmy nad tym największym projektem, nad stadionem, co chwilę były przestrzenie, w których dochodziło do nieporozumienia - mówił. Ja na przykład wiedziałem, ile mam pieniędzy na zrobienie czegokolwiek; to przewalano obok ogromne kwoty na rzeczy bezsensowne. Było mi coraz trudniej i dawałem wyraz temu. To się nawarstwiało. Ja świadomie podjąłem decyzję, że nie będę jej zawracał teraz głowy. To jest najważniejszy czas w jej życiu; ona gra stadiony. Dzisiaj żałuję. Uważam, że powinienem wtedy pomyśleć, że to dorosła kobieta mimo wszystko i powinna wiedzieć, co się dzieje. Ja chciałem ją uchronić.

Przez długie lata Michała i Zuzię oprócz sfery zawodowej łączyć miała przyjaźń. Ich stosunki uległy jednak wyraźnemu ochłodzeniu, gdy Sanah udało się wspiąć na sam szczyt.

Wtedy już nie spędzaliśmy ze sobą czasu - przyznał. Bo to był ogromny projekt, każdy miał dużo do roboty, a ja miałem też inne prace, bo musiałem ciągnąć swój statek. Bo finansowo się nie spinało. Nie mam do nikogo żalu.

Pańszczyk przyznał, że to artystka urwała z nim kontakt. Rzekomo poszło o ujawnienie przez reżysera kulis jednego z projektów, co miało nie spodobać się piosenkarce. Z jego relacji wynika, że gdy Sanah poprosiła go o usunięcie materiału, ten odmówił.

Ostatnia wymiana zdań z Sanah

Do pewnego czasu ja pisałem do niej dość regularnie - twierdzi reżyser koncertów. Jak tylko coś wypuszczała, za każdym razem starałem się wysyłać iskierkę. Ale czasem widziałem coraz większą niechęć i wpływ ludzi, z którymi ona jest. I się rozsupłało. Ostatnio pamiętam, że ona do mnie napisała, że ma żal, bo wrzuciłem filmik, w którym ukazałem kulisy jakiegoś projektu. A ja jej odpisałem, że nie mówię w tym filmiku nic, co by ci robiło krzywdę albo rzucało cień na ciebie, mówię tylko o swoich wspomnieniach. Mówiłem o niej w superlatywach, ale ona chciała, żebym to usunął. Nie zrobiłem tego. I o to ona ma żal. Że mówię o rzeczach, które z poziomu jej ego są jej nie na rękę. Bo jej nie jest na rękę, że jej dwie pierwsze płyty były w całości moim pomysłem, jeśli chodzi o wizualne aspekty.

Pańszczyk jest zdania, że u Sanah doszło do przerostu ego. W efekcie dalsza współpraca miała okazać się niemożliwa.

Ona ma duże ego, ogromne nawet już teraz. Mimo tego, że jest najcudowniejszą kobietą, jaką poznałem w życiu, to ego rosło ogromnie wraz z karierą i doszło do momentu absolutnej niezgody na krytykę czy słowo sprzeciwu. A w momencie, gdzie pojawiały się argumenty, "nie bo nie", bo ja chcę inaczej, to widzę, że nie mam partnera do współpracy, tylko ego. (…) Jak przebywasz wśród ludzi, którzy ci ciągle klaszczą, to cię niszczy - dodał na koniec.

Zaskoczeni?

Były współpracownik uderza w Sanah
Były współpracownik uderza w Sanah © YouTube
Były współpracownik uderza w Sanah
Były współpracownik uderza w Sanah © KAPIF | © by KAPIF.pl
Były współpracownik uderza w Sanah
Były współpracownik uderza w Sanah © KAPIF | © by KAPIF.pl
Doda psioczy na Sanah i Dawida Podsiadłę
Były współpracownik uderza w Sanah © KAPIF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą