Niezręczny moment między księciem Harrym a reporterem w Australii. Chciał ZA WSZELKĄ CENĘ zrobić sobie selfie
Podczas wizyty księcia Harry'ego i Meghan Markle w Australii doszło do niezręcznej sytuacji z udziałem reportera, który próbował zrobić selfie z księciem, ignorując ochronę i wpychając się przed parę. Wyszło niezręcznie?
Książę Harry wraz z Meghan Markle przebywali w Australii, gdzie uczestniczyli w szeregu spotkań związanych z tematyką zdrowia psychicznego. Jednym z punktów ich wizyty była konferencja InterEdge Summit w Melbourne Park, podczas której książę poruszył bardzo osobiste wątki dotyczące swojej przeszłości i relacji z rodziną królewską.
Książę Harry wrócił wspomnieniami do tragicznej śmierci swojej matki, księżnej Diany, i przyznał, że jako nastolatek nie chciał pełnić roli "pracującego członka rodziny królewskiej". Jak mówił, po jej odejściu odczuwał silny sprzeciw wobec życia, które go czekało, a z biegiem lat zaczął dopiero zastanawiać się, jak mógłby wykorzystać swoją pozycję do działania na rzecz innych.
Joanna Przetakiewicz o rodzinie królewskiej. Podziwia Meghan Markle i księżną Kate?
Para odwiedziła także Uniwersytet Swinburne, gdzie uczestniczyła w spotkaniach dotyczących zdrowia psychicznego młodzieży. Meghan podzieliła się doświadczeniami związanymi z hejtem i cyberprzemocą, której była ofiarą przez lata. Harry odniósł się do działań Australii w zakresie ograniczeń korzystania z mediów społecznościowych przez nastolatków, określając je jako "odważne" i "epickie".
Książe Harry i niezręczna sytuacja z reporterem
Po zakończeniu wizyty w ośrodku atmosfera wydawała się spokojna - książę Harry i Meghan Markle uśmiechnięci opuszczali placówkę i kierowali się w stronę samochodu. Jeden uparty dziennikarz próbował za wszelką cenę podejść z mikrofonem zdecydowanie zbyt blisko księcia, przekraczając zabezpieczenia i wchodząc w przestrzeń zabezpieczaną przez ochronę. Harry, widocznie celowo, nie zareagował i spokojnie kontynuował drogę do auta, przepuszczając Meghan do czekającego Range Rovera.
Warto dodać, że to nie był pierwszy taki incydent tego dnia. Jak podaje "Daily Mail", już rano ten sam reporterr Kanału 7, Paul Dowsley, znalazł się wyjątkowo blisko pary podczas ich spaceru po Scar Tree Walk w Melbourne . Wówczas sytuacja była jeszcze bardziej niezręczna - dziennikarz próbował zrobić sobie selfie z Harrym, ignorując otoczenie i wchodząc między księcia a Meghan. W pewnym momencie tak wciskał się przed parę, że wyraźnie utrudniał im przejście, ignorując ochronę.
Według relacji świadków reporter wielokrotnie pojawiał się w pobliżu Sussexów, starając się uzyskać jak najbliższy dostęp do ich wizyty i relacji z wydarzenia. Widziano, jak odprowadzany był przez rosłego ochroniarza, w momencie, gdy para opuszczała wtorkowe wydarzenie w Australijskim Narodowym Muzeum Sztuki Weteranów. Zainteresowany później tłumaczył w rozmowie z mediami, że jego kontakt z księciem przebiegał w "uprzejmej atmosferze", a Harry miał nawet pochwalić jego strój.
Przypuszczam, że prośba o selfie z członkiem rodziny królewskiej jest naruszeniem protokołu, ale on powiedział mi, że zawsze jestem tak dobrze ubrany