Katie Price i jej MONSTRUALNE piersi zameldowały się na lotnisku. Celebrytka ruszyła do Dubaju odwiedzić męża po wyjściu z aresztu (FOTO)
Katie Price została zauważona w oczekiwaniu na samolot do Dubaju. Celebrytka straciła kontakt z mężem, który spędził ostatnie tygodnie za kratkami. Jak wynagrodził jej tę nerwówkę? Zaraz po wyjściu na wolność... ponownie zaobserwował ją na Instagramie.
Katie Price osiągnęła mistrzostwo w szokowaniu opinii publicznej, a barwne opowieści z jej życia śmiało mogłyby być wykorzystane jako scenariusze na cały sezon "Ukrytej prawdy". Dotychczas największy rozgłos zapewniały jej niekończące się operacje plastyczne. Orędowniczka sztuczności korzysta na całego z pełnego pakietu ingerencji chirurgicznych, choć w zasadzie trudno szukać choćby jednej partii ciała, której nie poddałaby rekonstrukcji.
Od niespełna pół roku 48-latka relacjonuje szczegóły swojego życia małżeńskiego. Również i w tym przypadku nie obyło się bez kontrowersji. Poślubiony po zaledwie tygodniu znajomości biznesmen Lee Andrews miał już okazać się finansowym hochsztaplerem, ojcem dziecka celebrytki, które ostatecznie nawet nie pojawiło się w jej brzuchu, a według najbardziej złośliwych komentatorów... postacią wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Mężczyzna istnieje jednak naprawdę, o czym może świadczyć jego niedawny pobyt w areszcie. Tuż po wyjściu na wolność Price pragnęła jak najszybciej spotkać się z ukochanym.
Magda Pyznar z "Warsaw Shore" powiedziała córeczce, że tata jest w więzieniu: "Byłyśmy na widzeniu"
Katie Price wyleciała do męża
Uczestniczka licznych reality shows została zauważona w miniony poniedziałek na londyńskim lotnisku Gatwick. Zaraz po nadaniu bagażu zaprzyjaźniony fotograf cyknął jej fotki w niebieskich legginsach i szarym dopasowanym T-shircie, który jeszcze bardziej uwydatnił 17-krotnie powiększane piersi. Celebrytka ponoć odchodziła od zmysłów po trwającym dwa tygodnie zniknięciu ukochanego. "Daily Mail" podaje, że przez te kilkanaście dni przebywał w dubajskim Al Awir Central Prison w związku z "prywatną sprawą cywilną", a nie z podejrzeniami o szpiegostwo, jak wcześniej podawano.
Gdy Lee wyjdzie, zapytam go o to wszystko. To wymaga wyjaśnienia. Jest tyle spekulacji na jego temat, że czas wreszcie nagrać na spokojnie wideo, w którym odpowie na wszystkie pytania. Myślę, że ludzie na to zasługują
Katie Price jeszcze do niedawna obawiała się, że jej wybranek serca został porwany. Sytuacja miała się zmienić po krótkiej rozmowie z mężem, który zatelefonował do niej z aresztu w Dubaju. Równocześnie spostrzegła, że jej konto zniknęło z listy obserwowanych przez niego profili na Instagramie.
Pytałam go o sytuację z telefonem. On z niego nie korzystał. To oni (funkcjonariusze służby więziennej - przyp. red.) działali na jego telefonie, to nie był Lee
Ostatecznie Lee Andrews wyszedł na wolność po wpłaceniu poręczenia majątkowego wynoszącego kilka tysięcy dolarów. Teraz będzie miał okazję spotkać się z ukochaną i dokładnie wyjaśnić jej przyczynę zatrzymania. Pomimo swej nieukrywanej wściekłości i poczucia srogiego rozczarowania Katie Price nie zamierza rozstawać się z mężem. Redaktorzy "Daily Mail" opisali, że wczoraj po południu "wsiadła do samolotu i poleciała do Dubaju, żeby się z nim skonfrontować".
Myślicie, że w ich małżeństwie znów zapanuje sielanka?
ZOBACZ TEŻ: Kryminalna przeszłość NOWEGO męża Katie Price. Ma zakaz opuszczania kraju i siedział w dubajskim więzieniu