Maja Chwalińska i Iga Świątek znają się od dziecka. Tak mówiły o swojej relacji: "Łączy nas kawał historii"
W sieci nie brakuje archiwalnych zdjęć Mai Chwalińskiej i Igi Świątek z czasów juniorskich, które przypominają o ich wspólnych początkach w tenisie. Nie jest tajemnicą, że tenisistki znają się od lat i łączy ich bliska relacja.
Maja Chwalińska i Iga Świątek odnoszą obecnie sukcesy na światowych kortach, ale ich znajomość sięga wielu lat wstecz. Obie tenisistki są rówieśniczkami i znają się jeszcze z czasów juniorskich, kiedy wspólnie reprezentowały Polskę w młodzieżowych turniejach i uchodziły za duże nadzieje polskiego tenisa.
Z Igą łączy nas kawał historii. Znamy się od 10. roku życia, więc już naprawdę bardzo długo. Grałyśmy wszystkie drużynowe mistrzostwa świata i Europy oraz razem jeździłyśmy na turnieje indywidualne - mówiła Chwalińska w rozmowie z Eurosportem.
ZOBACZ TAKŻE: Maja Chwalińska awansowała do PÓŁFINAŁU French Open. Jej konto zasili kolejna SPORA SUMKA
"Stare zdjęcia gwiazd": Okupnik ucieka sprzed obiektywu, zawstydzony Wiśniewski i wyluzowany Ibisz
Świątek szybko przebiła się do światowej czołówki - zdobywając tytuły wielkoszlemowe czy sięgając po pozycję liderki rankingu WTA. Maja Chwalińska musiała dłużej budować swoją pozycję, nie tylko przechodząc przez kwalifikacje czy turnieje niższej rangi, ale też mierząc się prywatnymi problemami.
Maja Chwalińska i Iga Świątek znają się od dziecka
Obecnie każda z nich znajduje się na innym etapie sportowej kariery. Zawodniczki wciąż jednak utrzymują kontakt i wspierają się nawzajem. Podczas wspomnianej rozmowy dla Eurosportu Chwalińska wyznała, że z czasem ich relacja osłabła, co jest dla niej całkiem naturalne ze względu m.in. na tryb życia.
Poszłyśmy swoimi drogami i Iga wystrzeliła. Takie jest też życie, że troszeczkę się oddaliłyśmy, nie ma co ukrywać. Po prostu już nie miałyśmy tyle czasu, żebyśmy spędzały go ze sobą i to jest też normalne - stwierdziła.
ZOBACZ TAKŻE: Czym zajmują się rodzice Mai Chwalińskiej? "Sami z siebie nie mieliby na tyle pieniędzy, żeby finansować moją karierę"
Maja Chwalińska pięć lat temu otwarcie przyznała, że zmaga się z depresją. Wówczas tenisistka zdecydowała się zrobić "małą" przerwę od zawodowego sportu. Gdy po tym trudnym okresie wróciła do formy, mogła liczyć na ciepłe słowa Świątek. Iga w trakcie jednej z konferencji prasowych przyznała, że mimo różnych przeciwności wciąż łączy je bliska relacja.
Jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Mogę o niej dużo opowiadać. Znamy się, odkąd miałyśmy po 10 lat. Poszłyśmy różnymi drogami, ale naprawdę cieszę się, że tutaj jest. Cieszę się z jej powodu. Wiem, przez co przeszła. To było dla niej trudne, ale najważniejsze, że udało się to przezwyciężyć - mówiła, cytowana przez Przegląd Sportowy.
Iga Świątek i Maja Chwalińska przed laty złożyły sobie obietnicę
W sieci nie brakuje rozmaitych archiwalnych materiałów Chwalińskiej i Świątek z czasów juniorskich, na których widać je jeszcze na początku tenisowej drogi. W jednym z nagrań nastoletnia Maja wspominała też żartobliwy plan z tamtego okresu dotyczący "podziału" tytułów wielkoszlemowych.
Mamy plan. Ja wygram Australian Open, a ona French Open, potem ja Wimbledon, ona US Open. Ale następnego roku - opowiadała na jednym ze starych nagrań.
Wiedzieliście, że panie się znają?