Robbie Williams odniósł się do sytuacji z wywiadu przeprowadzanego podczas finału mistrzostw świata 2026. Wideo z rozmowy stało się popularne w sieci po tym, jak część widzów uznała, że z okolic nosa piosenkarza spadła na mikrofon biała substancja. Na nagraniu widać, że Williams szybko usuwa obiekt z mikrofonu.
WIDEORoksana Węgiel broni ślubu Oli Nowak. "najwięcej jadu jest od osób, które są zazdrosne i chciałby mieć takie wesele" (WIDEO)
Robbie Williams tłumaczy się z afery
Muzyk wyjaśnił sprawę w poniedziałek na Instagramie. Robbie przekonuje, że była to miętówka, a nie tak jak myślą internauci - substancje psychoaktywne, z którymi w przeszłości miał problem.
W instagramowym wpisie artysta zażartował z całej sytuacji i przeprosił za to, jak wyglądało to w transmisji.
Właśnie się obudziłem i czuję się... miętowo - napisał Robbie Williams.
W nagraniu muzyk zwrócił się do fanów:
Chciałbym przeprosić za obiekt, który wczoraj spadł na mikrofon. To było skrajnie nieprofesjonalne i ludzie się o mnie martwili. Ale wszystko jest w porządku, bo miałem jeszcze kilka
W opublikowanej rolce Robbie Williams też, że w ustach ma więcej miętówek, co zademonstrował fanom.
Odetchnęliście z ulgą?